Zmicier Daszkiewicz znów prewencyjnie zatrzymany

Pilne!

Prawdopodobnie milicja postanowiła przetrzymać go na czas dzisiejszej akcji ulicznej organizowanej przez Młody Front.

Opozycyjne ugrupowanie, na którego czele stoi Daszkiewicz, wezwało mieszkańców Mińska do publicznego podpisywania się pod apelem do Ministerstwa Kultury o wpisanie biało-czerwono-białej flagi narodowej na listę kosztowności historycznych Białorusi.

Zgodnie z informacją rozpowszechnioną przez organizatorów, w akcji mieli wziąć znani działacze zaangażowani w ruch na rzecz białoruskiego odrodzenia narodowego. Lidera Młodego Frontu zatrzymano po drodze na miejsce zbiórki.

„Zaciągnęli go do srebrnego busa, za którym jechał milicyjny samochód” – napisała w Facebooku  żona aktywisty.

Czytajcie również >>> „Nieznani sprawcy” porwali w Mińsku jednego z przywódców opozycyjnego Młodego Frontu

Nasta Daszkiewicz dodał, że nie przeszkodzi to w przeprowadzeniu mającej trwać cały dzisiejszy dzień zbiórce podpisów. Akcja rozpoczęła się 19 września i ma trwać aż do skutku.

„Planuję zbieranie podpisów codziennie oprócz niedzieli. W planach mam zebranie nie mniej niż tysiąca podpisów i jest to realne – mówił w poniedziałek Daszkiewicz. – Do kampanii zaczynają dołączać się i inni aktywiści, z których każdy bierze na siebie odpowiedzialność zebrania tysiąca podpisów. Sądzimy, że za miesiąc zaniesiemy podpisy do Ministerstwa Kultury”.

DD, belsat.eu

Czytajcie również >>> Jak białoruska milicja „zaprasza na rozmowę”: wywiad ze Zmitrem Daszkiewiczem

Zobacz też
Komentarze