Zarażają koronawirusem?! Szefowa białoruskiej CKW oskarża opozycjonistów

Mikoła Statkiewicz przed siedzibą Centralnej Komisji Wyborczej w Mińsku. Zdj. Iryna Arachouskaja/belsat.eu

Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna oskarżyła stronników niedopuszczonego do wyborów prezydenckich Mikoły Statkiewicza, że chcieli zarazić członków CKW.

Podczas dzisiejszego posiedzenia Jarmoszyna oznajmiła, że grupa zwolenników Statkiewicza „podejmowała wszelkie kroki, aby spowodować zapaść w pracach komisji” – poinformowała agencja Interfax. Jak stwierdziła szefowa CKW, wśród członków „grupy Statkiewicza” była kobieta, u której zdiagnozowano koronawirusa.

– I ona o tym wie. Ona kilka razy przyjeżdżała tutaj. Co więcej, żądała szczególnych warunków – żeby dokumenty przyjęto od niej w gabinecie. Na pewni chciała splunąć w moim sekretariacie – oznajmiła Lidzija Jarmoszyna.

55 chętnych do prezydentury. CKW już „odsiała” część z nich

Pani przewodnicząca porównała warunki, w których działa obecnie komisja, z „pracą pracowników służby zdrowia w zarażonym baraku”. Jarmoszyna nie wątpi, że domniemana nosicielka robiła wszystko specjalnie, „aby wyprowadzić z roboczego trybu cały aparat (komisji)”.

– To są właśnie metody tej grupy. To nieuczciwe i podłe zachowanie – dała wyraz swojemu oburzeniu.

Wcześniej Centralna Komisja Wyborcza odmówiła zarejestrowania grupy inicjatywnej (czyli odpowiednika komitetu wyborczego) Statkiewicza. W odpowiedzi opozycjonista i były więzień polityczny wysunął zamiast siebie ok. 30 osób – symbolicznych „kandydatów protestu”, którzy usiłują zarejestrować w CKW własne komitety.

10 tys. osób chce pomóc konkurentowi Łukaszenki w wygraniu wyborów

ob, cez/belsat.eu wg vot-tak.tv

Wiadomości