Z dziejów Sowieckiej Białorusi: zapomniana rewolucja seksualna


Historyk Alaksandr Hużałouski podczas spotkania autorskiego w Grodnie, fot W. Małczanau/Biełsat

Walka z rodziną, wyzwolenie seksualne i powszechna aborcja, które pojawiły się na Sowieckiej Białorusi, doprowadziły do tak negatywnych następstw, że eksperyment przerwano. Historię komunistycznej rewolucji seksualnej na Białorusi w latach 20 ub.w. opisał białoruski historyk prof. Alaksandr Hużałouski.

Państwowe wydawnictwo odmówiło druku książki „Rewolucja seksualna na Sowieckiej Białorusi w latach 1917-1929”. Książka jednak ujrzała światło dzienne, odkrywając przed czytelnikami jedną najbardziej tajemniczych kart białoruskiej historii współczesnej. Pierwsze dziesięciolecie sowieckiej władzy na Białorusi oznaczało niewiarygodne nawet jak na dzisiejsze warunki zerwanie z tradycyjnymi normami moralnymi. Zdaniem autora książki rewolucja seksualna tamtych lat doprowadziła do pełnego przekształcenia instytucji rodziny i demoralizacji społeczeństwa.

„Rodzina – wrogi, burżuazyjny przeżytek”

Nowa socjalistyczna ideologia krytykowała instytucje rodziny, jako jedną z głównych przeszkód dla zbudowania komunizmu.

– Już klasycy marksizmu zrozumieli, że rodzina to struktura, która zajmuje się tworzeniem prywatnej własności. Poczynając od 1917 r. rozpoczyna się świadoma walka z rodziną. Wszyscy zgadzali się, że rodzinę należy zniszczyć, tylko mało kto wiedział czym ją zastąpić – podkreśla Alaksandr Hużanouski.

„Skrzydlaty Eros”

W teorii życia seksualnego w Sowietach swój ślad pozostawiła Aleksandra Kołłontaj – jedna największych specjalistek w dziedzinie relacji płciowych wśród rosyjskich socjalistów. To właśnie ona jako pierwsza postanowiła połączyć marksizm z seksualnością. W 1920 roku Kołłontaj pisze swoją ostatnią pracę na temat moralności seksualnej „Skrzydlaty Eros”, która w znacznym stopniu wpłynęła na poglądy komsomolskiej młodzieży na Białorusi.

– Moralność klasy robotniczej odrzuca zewnętrzną formę miłosnych relacji płci. Dla klasowych zadań klasy robotniczej jest zupełnie obojętne, by miłość nabywała formę długotrwałego i ustalonego związku lub wyrażała się w formie, która przemija. Ideologia klasy robotniczej nie stawia żadnych formalnych granic dla miłości.

Teoretyczne poszukiwania nowej seksualności

Wydział Kobiecy KC Komunistycznej Partii Białorusi objęła ideologiczna zwolenniczka Kołłontaj Sofia Szamardina – prywatnie kochanka Władimira Majakowskiego. Była ona również gorącą zwolenniczką równości płci i konkubinatu, łatwych rozwodów i aborcji. W swoich licznych wystąpieniach opisuje ona obraz „nowej kobiety”, wolnej od staromodnej moralności. „Nowa kobieta” ma służyć społeczeństwu i dążyć do doskonałości, również w dziedzinie relacji z płcią przeciwną. Rola matki i żony miała dla niej drugorzędne znaczenie.

Sofia Szamardina, seksualna rewolucjonistka Sowieckiej Białorusi. Zdj. Wasil Małczanau/ Biełsat

Nowe idee skierowane na rozbicie rodziny są aktywnie komentowane na stronach ówczesnej państwowej prasy. Główna gazeta kraju „Zwiazda” zamiesza artykuły, w których wspiera kobiety, które porzuciły mężów i ruszyły na spotkanie wolnej miłości.

Prawne podstawy „nowej moralności”

W 1918 r. w Rosji Sowieckiej przyjęto „Kodeks Stanu Cywilnego, Ślubów i Prawa Opiekuńczego”, który obowiązywał potem także na terenie BSRR. Dzięki niemu pojawiły się istniejące do dziś na Białorusi ZAGSy, czyli urzędy stanu cywilnego, które jako jedyne otrzymały prawo udzielania ślubów. Po kilku latach w wyniku zapanowania swobody seksualnej wśród obywateli ZSRR wprowadzono prawne pojęcie „faktycznego ślubu” oprócz tego zarejestrowanego – co przewidywało nawet zapłatę alimentów.

Kodeks w maksymalny sposób upraszczał rozwiązanie związku małżeńskiego – wystarczyło pisemne czy nawet ustne oświadczenie męża lub żony. Po zlikwidowaniu prawa do dysponowania własnością małżonka po rozwodzie sytuacja kobiety z dziećmi stawała się tragiczna. 18 listopada 1920 r. dopuszczono sztuczne przerywanie ciąży w instytucjach medycznych niezależnie od tego, czy zagrażało to życiu kobiety, czy nie.

„Rewolucja seksualna na Sowieckiej Białorusi w latach 1917-1929”. Zdj. Wasil Małczanau/Biełsat

Eksperyment społeczno-seksualny

Walka ze „starym bytem” szła pełną parą. Dyskutowano o tym, jak powinno wyglądać codzienne życie komsomolców. Ganiono małżeńskie łóżka, ślubne stroje oraz obrączki – jako przejawy mieszczaństwa i seksualnej eksploatacji kobiet. Do przeszłości odchodziły stare reguły etykiety.

W całym kraju organizowano komuny oparte na wspólnej własności i pracy. W 1924 roku. zezwolono na kwaterowanie w jednym pokoju kobiet i mężczyzn, nawet gdy przed zasiedleniem nie byli znajomymi. Miało to na celu zatarcie granic moralnych i formowanie nowego typu człowieka: ascetycznego, jeżeli chodzi o kwestie materialne, ale nie seksualne. W rzeczywistości rozczarowane dziewczyny nierzadko porzucały takie komuny młodzieżowe, z powodu przymuszania do rozpoczęcia współżycia przez współlokatorów.

Przedrewolucyjna „książeczka” prostytutki, potwierdzająca prawo do wykonywania zawodu w miastach (1904 r) fot. W.Małczanau.

Historyk opisuje również przypadki ślubów zbiorowych, gdy dwójka mężczyzn żeniła się naraz z dwoma kobietami. Wspólnota mężów i żon miało za zadanie wytworzyć obojętność co do relacji płciowych, zlikwidować uczucie miłości.

„Precz ze wstydem!”

Nawet ówczesne sowieckie społeczeństwo szokowały akcje radykalnych nudystów odbwające się pod hasłem „Precz ze wstydem!”. Uczestnikiem tego ruchu był nawet wpływowy członek KC WKP(b), polski komunista Karol Radek. Nudyści uważali, że cielesny wstyd to oznaka starego bytu – a nagość jest demonstracją równości i demokracji.

Nudyści zbierali się na publicznych akcjach w Moskwie w latach 1924-1925. 10 czerwca 1924 r. w liście do żony białoruski pisarz Jakub Kołas opisał niecodzienne obyczaje moskwian:

– Spodni nie będę kupować – pochodzę jeszcze w tych. A jak będzie gorąco to można i bez nich. W Moskwie widziałem wielu takich, co chodzą goli i tylko tam na środku mają zakryte.

Mińscy bojownicy ze wstydem już czerwcu 1921 r. rzucili wyzwanie nowej moralności, gdy w najbardziej uczęszczanej części miejskiego paru zorganizowali miejskie kąpielisko. Na otwartość, jaką zaprezentowali mińszczanie, nie byli jeszcze gotowi redaktorzy sowieckiej gazety „Zwiazda”.

Karykatura krytykująca śluby cerkiewne między komsomolcami. Zdj. Wasil Małczanau/Biełsat

– Dziesiątki obywateli rozbierają się właściwe na środku parkowych alejek w bezceremonialny sposób. Nikt się nie wstydzi i potem kąpią się w Świsłoczy. I na ten przykry fakt nikt nie zwraca uwagi.

Najbardziej spektakularną akcję, która mogła zszokować tradycyjne białoruskie społeczeństwo przeprowadzili zwolennicy ruchu „Precz ze wstydem!” w 1924 r. Pewnego lipcowego dnia mieszkańcy miasteczka Janowicze w obwodzie witebskim zobaczyli czterech komsomolców i cztery komsomołki wracających nago z zebrania ateistów. Była to akcja zwolenników ruchu „Precz ze wstydem!”, którzy w ten sposób zamanifestowali swoje poglądy.

Grupowe gwałty

Jednym z wyników demoralizacji społeczeństwa stały się coraz częstsze przypadki grupowych zgwałceń kobiet. Występowały one w środowiskach robotniczej młodzieży. Historyk dowodzi, że wśród tych pochodzących ze wsi nowych robotników, których oderwano od tradycyjnych norm i zakazów, kwitły gwałty, aborcje, rodziło się najwięcej nieślubnych dzieci i podrzutków. W listopadzie 1928 r. w Nowo-Borysowie grupa młodych robotników z miejscowej huty im. T. Dąbala zgwałciła robotnicę. Człowiekiem, który wydawał polecania przestępcom, był komsomolec o nazwisku Dziaruhin.

Korespondent „Czerwonej Zmiany” tak w 1927 roku opisywał seksualne zachowania młodzieży w hucie im. Kominternu w miejscowości Hłusza w rejonie bobrujskim:

– Do internatu przyprowadzają grupę robotnic rolnych, poją je do utraty świadomości, do momentu jak stanie im się słabo i wtedy gwałcą po kolei i potem zapłaciwszy im po parę kopiejek do tego je biją.

Krach eksperymentu

– Wszystkie te eksperymenty niewątpliwe zakończyły się porażką. Głównymi ich ofiarami padły dziewczęta, które w komunach stawały się obiektami przemocy seksualnej, albo zostawały same z dziećmi. W BSRR w pewnym momencie usuwano połowę ciąż. Społeczeństwo znajdowało się w stanie wyjątkowego rozpasania – podsumowuje historyk.

Początek końca eksperymentów z wprowadzeniem nowej moralności to rok 1929, gdy Stalin zaczął domagać się zwiększenia ilości siły roboczej. W styczniu 1930 r. zlikwidowano Wydziały Kobiece, co oznaczało koniec kobiecej emancypacji. Na kobiety nałożono obowiązek 8-godzinnej pracy. W 1934 r. Stalin potępił tworzenie komun. W 1935 r., by umocnić rodzinę i macierzyństwo w sowieckiej prasie rozpoczęto szeroką kampanię przeciwko aborcji i rozwodom. W 1936 r. wprowadzono w życie postanowienie „O zakazie aborcji, zwiększeniu pomocy materialnej, ustanowieniu państwowej pomocy rodzinom wielodzietnym, zwiększeniu odpowiedzialności karnej za niepłacenie alimentów i niektórych zmianach w ustawodawstwie rozwodowym”

Biuletyn „12 przykazań płciowych rewolucyjnego proletariatu” fot. W. Małczanau/Biełsat

Pod koniec lat 20 ub.w. komunistyczne kierownictwo zrozumiało, że seksualna swoboda wśród młodzieży doprowadziła do ogromnej ilości przedwczesnych małżeństw, rozwodów, aborcji, gwałtów – czyli w efekcie zmarnowanych ludzkich losów. Wtedy normą życia stał się socjalistyczny ascetyzm. Władza mobilizowała młodzież do roboczych zrywów, przygotowywała do wojny, formowała model zachowania młodego człowieka, w którym nie było miejsca na seks. Zamieniono go na kulturę fizyczną i sport. Przy całej kontrowersyjności seksualna rewolucja lat 20 ub.w. po raz pierwszy wprowadziła do publicznego dyskursu kwestie seksualności i na zawsze pozbawiła sfery intymnej tajemniczości i pewnej sakralności, zmieniając w ten sposób mentalność mieszkańców Sowieckiej Białorusi.

Paulina Walisz/jb, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze