Zaginiony zamek wśród bagien: na Polesiu poszukują skarbu Wiśniowieckich

Foto

Fotografia ma charakter ilustracyjny

Był jedną z najpotężniejszych twierdz Wielkiego Księstwa Litewskiego, dziś nie pozostał po nim ślad. Archeolodzy podwodni poszukują arsenału zamku Zabierz.

Nieformalne białoruskie stowarzyszenie historyków wojskowości, archeologów, miłośników historii i rekonstrukcji historycznej „Cech żywej historii” zorganizowało 28 lutego wykład otwarty poświęcony zamkowi Zabierz – rezydencji Dolskich i Wiśniowieckich.

Forteca przestała istnieć na początku XVIII wieku – podczas III wojny północnej.

Magnackie bogactwa

Żabier jest teraz wsią pod Drohiczynem w obwodzie brzeskim, zamieszkuje ją kilkadziesiąt osób. Pierwsze wzmianki o niej pojawiły się w XVI wieku, a w ciągu wieku miejsce to zyskało znaczenie polityczne i strategiczne. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od słowa „żabar” lub „żabaryna” – co oznacza nieduża sadzawkę lub bagno.

Marszałek wielki litewski Jan Karol Dolski (1637-1695), który swoją karierę zawdzięcza królowi Janowi III Sobieskiemu, postawił tu potężne umocnienia ziemne. Marszałek wykorzystywał też zamek Zabierz jako swoją własną rezydencję.

O znaczeniu i bogactwie wyposażenia zamku świadczy także to, że w latach 90-tych XVII wieku często gościł tu podkanclerzy, a potem kanclerz Wielkiego Księstwa Litewskiego Karol Stanisław Radziwiłł (1669-1719), który pisał o tym w swoim dzienniku.

Książę Karol Stanisław Radziwiłł

– Wielką wagę zabierska rezydencja zachowała i po śmierci Jana Karola Dolskiego. Między innymi w 1696 Karol Stanisław Radziwiłł gościł tam u wdowy po magnacie, Hanny. Dopiero w 1700 roku opuściła ona zamek nad Jasiołdą i wyjechała do Warszawy. Po jej śmierci całe dziedzictwo Jana Karola Dolskiego przypadło Michałowi Serwacemu Wiśniowieckiemu (1680-1744), który ożenił się z córką magnata – Katarzyną. Nowy właściciel dalej wykorzystywał Zabierz jako rezydencję – piszą historycy Mikoła Wołkau i Siarhiej Liniewicz.

Jeżeli w zamku mieszkają magnaci i jeszcze zapraszają do niego innych możnowładców, oznacza to, że rezydencja odróżnia się od innych przepychem, pokazuje wysoką pozycję właścicieli. Właśnie tu swój początek wzięły podania ludowe o skrytych w zamku wielkich bogactwach rodu Wiśniowieckich.

Pod ochroną murów, armat i bagien

Miejscowość zdobyła sławę podczas III wojny północnej, zwanej wielką, w latach 1700-1721. W konflikcie tym Rzeczpospolita starła walczyła ze Szwecją po stronie Rosji i Danii. W kraju trwała jednak równocześnie wojna domowa – o tron królewsko-wielkoksiążęcy pomiędzy saksońskim Augustem Mocnym i Stanisławem Leszczyńskim.

Król Stanisław Leszczyński

– W początkowym stadium wielkiej wojny północnej staraniami Michała Serwacego Wiśniowieckiego zamek Zabierz został przekształcony w jedną z najpotężniejszych fortec Wielkiego Księstwa Litewskiego – podkreślają badacze.

Zabierz dysponował silnym garnizonem, artylerią, zapasami amunicji i prowiantu. W 1706 roku stacjonowało w nim 815 żołnierzy, dysponujących 58 armatami. Artyleria była rozmieszczona na bastionach i wałach, była przygotowana do obrony. Obrońcami dowodził pułkownik Jan Butman.

Forteca miała cztery bastiony, z trzech stron otaczała ją fosa, z czwartej zaś rzeka. Wały były dodatkowo umocnione palisadą. Ze wszystkich stron zamek otaczały nieprzebyte bagna.

Śmierć twierdzy i podwodne poszukiwania skarbów

Mimo to, Zabierz nie dał rady odeprzeć wojsk szwedzkiego króla Karola XII. Został zburzony i dziś jest pozostałości po nim są prawie niezauważalne.

Zamek był rozbierany ponad 10 dni, a proces niszczenia przyjechał zobaczyć sam król Karol. Twierdza już nigdy nie została odbudowana, a w pamięci ludności rozpowszechniły się legendy o potopionych w bagnach złocie, srebrze i armatach.

Marmurowe kule armatnie znalezione na miejscu zamku. Zdjęcie sb.by

O tym, co jeszcze skrywa zamek w Żabierze i okoliczne bagna opowiadał kierownik wykopalisk doktor historii, pracownik Instytutu Historii Narodowej Akademii Nauk Białorusi Mikoła Wołkau, pracownik naukowy ww. instytutu Siarhiej Liniewicz oraz szef centrum nurkowego „Morski Pegaz” Andrej Lichaczou.

Spotkanie odbyło się 28 lutego o 19.00 w barze Beer&Wine w Mińsku. Miało ono lubianą przez „Cech żywej historii” formułę „nauki nad kuflem piwa”.

    • Archeolog podwodny we wsi Żabier. Zdjęcie sb.by

– W Zabierzu był jeden z największych arsenałów na naszych ziemiach. Już od ponad stulecia usiłuje się go odkryć, ale do dziś badania nie dały wielkich rezultatów. Liczymy na poznanie tajemnicy dzięki nowoczesnym metodom badawczym – mówi Mikoła Wołkau.

Podwodne badania zespołu Wołkawa mają na Białorusi unikalny charakter.

Zobacz także:

Alaksandr Hiełahajeu, PJ, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze