Z wrocławskiej ASP do białoruskiego aresztu

Marusia Tulżankowa z Homla czerwonym kolorem na białym tle napisała „Saszy więcej nie dolewać!”. Za żart z Łukaszenki młoda artystka już od 8 dni przebywa w areszcie śledczym. Zarzut: udział w nielegalnej imprezie masowej.

12 października w mieszkaniu matki Marusi Tulżankowej przeprowadzono rewizję, podczas której zabrano komputer, telefon komórkowy i nośniki danych. Oficjalny powód: sprawa karna dotycząca masowych zamieszek w Homlu, ścigana z art. 342 kodeksu karnego. Wiadomo, że z początku w charakterze świadka Marusię przesłuchiwała milicja finansowa, a następnie Komitet Śledczy. Potem znalazła się w homelskim areszcie śledczym.

Marusia Tulżankowa

O jej statusie prawnym przez kilka dni nie było żadnych informacji. Adwokatowi odmówiono spotkania z nią w areszcie powołując się na środki bezpieczeństwa związane z COVID-19. Wkrótce jednak okazało się, że sędzia Centralnego Rejonu Alesia Wosipawa skazała Marusię Tulżankową na karę 15 dni pozbawienia wolności na podstawie art. 22.34 kodeksu administracyjnego, który dotyczy organizowania nielegalnych imprez masowych. To kara za udział w manifestacji 30 sierpnia, na którą dziewczyna wyszła z plakatem „Saszy więcej nie dolewać!”.

Bliscy i przyjaciele organizują akcję solidarności z Marusią Tulżankową. Wysyłają jej do aresztu listy, a także publikują na portalach społecznościowych posty z hasztagiem #свабодуМарысі – wolność dla Marusi.

Władze wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych wydały oświadczenie, w którym stanowczo potępiło represje wobec tegorocznej absolwentki, a także w imieniu uczelni i środowiska akademickiego wyraziły gotowość jej wsparcia.

Marusia Tulżankowa

– O ile wiem, Marusia na krótko przyjechała do Homla, bo studiuje w Polsce, i oczywiście nie miała możliwości aktywnie uczestniczyć w społeczno-politycznym życiu miasta – mówi dziennikarka Biełsatu i członkini homelskiej inicjatywy kulturalnej „Tałaka” Łarysa Szczyrakowa. – Byliśmy z nią cały czas w kontakcie. Niedawno prosiłam ją o zrobienie plakatu, jako wyrazu solidarności z kolegą Jauhienem Mierkisem, który wówczas przebywał za kratami. Wykonała kilka mocnych projektów, które wykorzystałam podczas akcji.

Grafika poparcia dla dziennikarza Biełsatu Jauhiena Mierkisa autorstwa Marusi Tulżankowej.

Sytuację obserwuje obrońca praw człowieka Leanid Sudalenka. Mówi, że jest już podpisana umowa z adwokatem, który, w razie potrzeby, udzieli dziewczynie pomocy prawnej. Sudalenka uważa, że trzeba poczekać do końca piętnastodniowego aresztu, gdyż dopiero wtedy będzie wiadomo, czy funkcjonariuszom Komitetu Śledczego udało się znaleźć na Marusię jakieś materiały kompromitujące – w tym na jej komputerze – czy prześladowania na „odsiadce” się zakończą.

– Myślę, że jest jakaś wyssana z palca sprawa karna przeciwko niej, skoro mogli przyjść do domu, zabrać sprzęt i nośniki danych – mówi dziennikarka Łarysa Szczyrakowa. – Służby specjalne stanęły przed zadaniem walki z kanałami na Telegramie, z których rzekomo są koordynowane akcje protestacyjne. Propaganda głosi, że kanały prowadzą ludzie z zagranicy, w tym i z Polski, a Marusia właśnie tam studiowała – więc można z niej zrobić koordynatora protestów. A żeby mieć czas, by pogrzebać w jej komputerze, postanowili zamknąć ją w areszcie.

Marusia Tulżankowa wśród działaczy homelskiej „Tałaki”

Marusia Tulżankowa jest znaną w Homlu działaczką młodzieżowej inicjatywy kulturalnej „Tałaka”, która zajmuje się popularyzacją białoruskich obyczajów ludowych i dokumentowaniem folkloru. Z jej inicjatywy odbyły się dziesiątki rekonstrukcji obrzędów, jak Noc Kupały, Kaliady czy Hukanie wiosny. Organizowała również liczne wyprawy etnograficzne po Homelszczyźnie, podczas których członkowie „Tałaki” gromadzili informacje o białoruskich obrzędach ludowych oraz nagrywali pieśni, tańce i tradycyjne praktyki lecznicze. Zebrane materiały opracowywano i publicznie prezentowano. A studiując w Polsce, przy okazji różnych imprez kulturalnych Marusia Tulżankowa zaznajamiała Polaków z tradycyjną, białoruską kulturą.

List do homelskiego aresztu, zaadresowany na Marusię Tulżankową

Marusia Tulżankowa ma wyjść na wolność 27 października. Listy z wyrazami solidarności i wsparcia można wysyłać na adres:

26 ІЧУ УУС Гомельскага аблвыканкаму

246012, Гомель, вул. Міжгародняя

Białoruś

Hanna Kawalczuk / md / belsat.eu

Wiadomości