Wybory po białorusku: imponująca frekwencja przy nikłej aktywności


Pikieta przedwyborcza w Mińsku zorganizowana przez jednego z kandydatów. Zdj. belsat.eu

Dziś dobiega końca kampania przed jutrzejszymi wyborami do niższej izby parlamentu – Izby Reprezentantów. Ale głos oddało już 27,5 proc. uprawnionych, którzy wzięli udział w głosowaniu przedterminowym. Trwającym od wtorku.

Na ostatni dzień kampanii swoje mitingi i pikiety zaplanowały m.in. partie opozycyjne. To także czas ostatnich spotkań kandydatów z wyborcami. Poza pojedynczymi większymi akcjami, które gromadzą od kilkudziesięciu do kilkuset osób, w stołecznym Mińsku nie odczuwa się dużej aktywności związanej z wyborami.

Mińsk: na „Spotkaniu Wolnych Ludzi” – 200 osób

Agitacja jest niezbyt widoczna, plakaty wyborcze czy ulotki to rzadkość. Więcej jest wywieszonych przez władze plakatów informujących o wyborach i apelujących o udział w nich. Na ulicach można jednak spotkać kandydatów, którzy prowadzą swoje pikiety w wyznaczonych przez władze punktach. Nie wywołują one bardzo dużego zainteresowania, a do polityków podchodzą pojedyncze osoby.

Przebiegająca nieopodal centrum ulica Kastrycznickaja uchodzi za miejsce przyciągające młodych aktywnych ludzi. Swoją pikietę ustawiła tu liderka Białoruskiej Partii Zielonych Anastasija Darafiejewa. Ona sama nie została zarejestrowana do udziału w wyborach, ale partia wystawia kandydatów, w tym z innych organizacji, które nie są zarejestrowane jako partie i nie mogą zgłaszać swoich kandydatów.

Kandydaci na białoruskich posłów. Kogo zarejestrowano w wyborach do Izby Reprezentantów?

W różowej budce, na której umieszczono plakaty z wymarłymi gatunkami – mamutem i dodo, wymarłym ptakiem z rodziny drontów – można sobie zrobić selfie.

– To ostrzeżenie dla Białorusinów, żeby nie wyginąć. Muszą zacząć myśleć i działać – tłumaczyła Darafiejewa.

Ona i jej partyjni koledzy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z tzw. pogłębionej integracji z Rosją.

– Nasze władze prowadzą w tej sprawie rozmowy, podpisują dokumenty, a my nie wiemy, co w nich jest. 8 grudnia program integracji mają podpisać prezydenci obu krajów. Tam mogą się znaleźć rzeczy bardzo groźne dla Białorusi – przestrzegała aktywistka. – Chcemy pokazać, że ludzi ten temat niepokoi i nie zgadzamy się na taki scenariusz. Przede wszystkim, by władze miały tego świadomość, ale także by mogły użyć tego argumentu wobec Rosji. Nie możemy być bierni!

Krótki przewodnik po parlamentaryzmie na Białorusi i jej okolicach

Białoruś liczy 9,5 mln mieszkańców. Ogólna liczba uprawnionych do głosowania wynosi 6,9 mln. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej w ciągu czterech dni głosowania przedterminowego, w wyborach wzięło udział 27,5 proc. uprawnionych. W głosowaniu takim może wziąć udział każdy, bez podania przyczyny wcześniejszego oddania głosu.

Stworzona przez opozycję kampania Prawo Wyboru, prowadząca monitoring w czasie głosowania przedterminowego, mówi o licznych nadużyciach i zawyżaniu frekwencji przez komisje wyborcze.

238 incydentów w 3 dni. Fałszywe wybory na Białorusi

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze