Współpracownicy Biełsatu znowu za kratami

Podczas relacjonowania wczorajszych protestów na Białorusi zatrzymani zostali kolejni niezależni dziennikarze. W areszcie znalazło się trzech współpracowników Biełsat TV.

Na trzy i pół godziny milicja zatrzymała korespondentkę Biełsatu z Witebska Alenę Szabunię. Po przesłuchaniu i wykonaniu fotografii do kartoteki dziennikarka usłyszała zarzut z wykorzystywanego powszechnie do nękania niezależnych dziennikarzy artykułu 22.9 Kodeksu Wykroczeń, dotyczącego pracy bez akredytacji. Sprawa dotyczy zrealizowanego przez nią materiału na temat zakazu posługi duszpasterskiej dla pracującego na Białorusi polskiego misjonarza, ks. Jerzego Wilka.

Władze Białorusi bez wyjaśnienia zakazały posługi polskiemu proboszczowi

W pobliżu mińskiego bazaru Kamarouka, na ulicy Kujbyszawa został zatrzymany współpracujący z Biełsatem freelancer Arciom Lawa. Po kilku godzinach bliscy dziennikarza poinformowali, że został on przewieziony na komisariat dzielnicy Piersaomajski Rajon, skąd ma trafić do aresztu śledczego w oddalonym o 50 kilometrów od Mińska Żodzinie. Przybyłym na miejsce wolontariuszom nie udało się przekazać Lawie paczki z przedmiotami pierwszej potrzeby.

Przez dobę nie było żadnych informacji o współpracującym z Biełsatem producencie telewizyjnym Jauhienie Szapczycu. Dopiero następnego dnia krewni mężczyzny uzyskali od milicji informację, że, podobnie jak Arciom Lawa, został skierowany do aresztu w Żodzinie.

Jest jednak i dobra informacja – po 10 dniach spędzonych w areszcie na wolność wyszedł Wiktar Jaraszuk, skazany z artykułu 23.34 Kodeksu Wykroczeń, za rzekomy udział w nielegalnej manifestacji. W rzeczywistości korespondent Biełsatu z Pińska akcję protestacyjną tylko relacjonował. Skazywanie dziennikarzy za udział w demonstracjach jest niezgodne z białoruskim prawem, gdyż według ustawy o mediach osoba relacjonująca wydarzenie publiczne nie jest jego uczestnikiem.

“Był gotowy do wyjazdu”. Dziennikarza Biełsatu zabrano do aresztu

Od początku 2020 roku dziennikarze Biełsatu zostali skazani łącznie na kary 287 dni pozbawienia wolności, z czego 256 od dnia wyborów prezydenckich, 9 sierpnia.

md / belsat.eu

Wiadomości