Władze zmieniły zdanie. Wiec w Grodnie znów nielegalny FOTOREPORTAŻ

W środę na placu Lenina w Grodnie zgromadziło się 10 tysięcy osób. Choć władze zapewniły wczoraj, że obywatele mają prawo do protestu, wiec został uznany za nielegalne zgromadzenie.

Władze miasta dały całą wstecz. Odrzuciły porozumienie z demonstrantami, jakie zawarły we wtorek pod wpływem strajków robotniczych. Choć mieli to zagwarantowane, protestujący nie otrzymali sprzętu nagłaśniającego, ani nawet sceny z dostępem do prądu. Mimo to niektórym mówcom udało się wypowiedzieć dzięki własnemu sprzętowi.

Wiec opozycji w Grodnie. 19 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Wiec opozycji w Grodnie. 19 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Prorosyjski prowokator na wiecu opozycji w Grodnie. 19 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

Według korespondenta Biełsatu na placu Lenina byli też milicjanci, którzy kilka razy ostrzegali, że wiec jest nielegalny. Pod trybuną stanął też prowokator ze wstążką św. Jerzego – symbolem rosyjskiego imperializmu. Został jednak na czas zauważony i wyprowadzony z terenu protestu.

– Ludzie czuli się oszukani. Bardzo negatywnie przyjęli to, jak potraktowały ich władze miasta, które wczoraj przystały na ich postulaty. Ale i tak postali ponad godzinę. Krzyczeli hasła “Strajk!”, “Łukaszenka, ustąp!” , “Nowe wybory!”

 

Równocześnie trwał strajk w grodzieńskich fabrykach, w tym w zakładach chemicznych Grodno Azot. Kolejny protest na placu Lenina w Grodnie rozpocznie się w czwartek o godzinie 19:00.

“Będę strajkował do końca”. Wywiad z liderem protestu górników w Salihorsku

pj/belsat.eu

Wiadomości