Władze zlicytują majątek emerytki uczestniczącej w opozycyjnych pikietach

Wideo

69-letnia mińszczanka Nina Bahinskaja została skazana łącznie na sumę 75 mln rubli (14,5 tys. zł) za udział w kilku akcjach ulicznych. Gdy odmówiła zapłaty kary, najpierw z jej domu komornicy zabrali sprzęt AGD, a 17 sierpnia odbędzie się komornicza licytacja jej działki rekreacyjnej.

Do tego co miesiąc cześć emerytury skazanej jest konfiskowana na poczet spłaty kar. Bahinskaja bierze udział w opozycyjnych akcjach od bez mała ćwierćwiecza występując na nich z biało-czerwono-białą flagą. Taki wzór narodowego sztandaru obowiązywał na Białorusi do 1996 r., gdy został zamieniony na flagę nawiązującą do sowieckiej estetyki. Stare barwy jednak nie zostały oficjalnie zabronione, stały się za to symbolem sprzeciwu wobec Łukaszenki.

Czytaj więcej>>> Mińskiej emerytce skonfiskowano mikrofalówkę i pralkę za udział w akcjach opozycji

Ostatnia akcja za udział, w której sąd ukarał emerytkę odbyła się 14 maja. Kilkunastu opozycjonistów ustawiło się wtedy na Prospekcie Niezależności w Mińsku trzymając w rękach historyczne biało-czerwono-białe flagi. Bahińskaja została spisana wtedy przez milicjanta – a ten przesłał sprawę do sądu, oskarżając ją dodatkowo o niepodporządkowanie się jego poleceniom.

Grzywny zamiast więzienia

W ostatnim czasie białoruskie władze nękają niepokornych głownie karami pieniężnymi. W gronie osób podlegających tego typu represjom znalazł się m.in. współpracownik Biełsatu z Homla Kastuś Żukouski, który od początku roku sądzony był już sześciokrotnie i łącznie zgromadził kary na sumę ponad 10 tys. zł. Skazany po  raz kolejny za swoją dziennikarską działalność Żukouski zdecydował się na dramatyczny krok:

Czytaj więcej>>> Desperacki protest Kastusia Żukouskiego: dziennikarz zaszył sobie usta (VIDEO)

Jb/ www.belsat.eu/pl/ nn.by

Zobacz też
Komentarze