Białoruś: władze twierdzą, że prezydentowi ufa 76% obywateli

76% – tyle według dokumentu przedstawionego przez dziennikarza państwowej białoruskiej telewizji, ma wynosić poparcie dla Alaksandra Łukaszenki. Inne sondaże, które czasem pojawiają się w mediach, nie potwierdzają tej informacji.

Dokument ma pochodzić jakoby z Centrum Operacyjno-Analitycznego przy prezydencie i miał być przeznaczony dla Alaksandra Łukaszenki. Zgodnie z nim, w lutym można było zaobserwować spadek poparcia dla szefa państwa. Przyczyną były: brak działań w walce z koronawiursem i sytuacja gospodarcza. W Mińsku poziom zaufania do prezydenta miał wynosić 52%, a w całym kraju 60%. W czerwcu ta druga liczba miała wzrosnąć do 76%, a w najbliższym czasie ma sięgnąć 80%.

Dokument opublikowany przez dziennikarza białoruskiej telewizji. Zdj.: FB

W połowie czerwca, według sondażu Instytutu Socjologii białoruskiej Narodowej Akademii Nauk, poziom zaufania do Alaksandra Łukaszenki w Mińsku miał wynosić 24 procent.

Łukaszenka: Białoruś walczy z pięcioma pandemiami

Na Białorusi badania socjologiczne można prowadzić tylko na podstawie licencji wydawanej przez władze. Media niezależne informowały pod koniec maja, że pod groźbą wysokich grzywien otrzymały zakaz przeprowadzania nawet sondaży internetowych dotyczących poparcia dla polityków przed wyborami. Z kilku badań przeprowadzonych wcześniej m.in. przez portal TUT.by wynikało, że Łukaszenka cieszy się poparciem co najwyżej 3 proc. internautów. We wszystkich tych nieoficjalnych sondażach liderem był były bankier Wiktar Babaryka.

pp/belsat.eu

Wiadomości