Wiadomo, jak Rosja chciała podporządkować Białoruś w zamian za tanią ropę

Ceną za ustępstwa gospodarcze miało być wprowadzenie jednej waluty, utworzenie wspólnego Sądu Najwyższego i urzędu celnego oraz Izby Kontroli Budżetowej w ramach Związku Rosji i Białorusi, informuje rosyjski portal RBC.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku ówczesny rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew ujawnił, że podczas rozmów na temat integracji pojawiła się sprawa tzw. „31. mapy drogowej”. Powiedział, że przewiduje ona utworzenie ponadnarodowych instytucji w ramach Związku Rosji i Białorusi.

Wprawdzie potem białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka twierdził, że umówił się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, by nie omawiać tych kwestii. Białoruska opozycja i liczni eksperci zgodnie podkreślali, że zaproponowane rozwiązania są de facto rezygnacją z białoruskiej suwerenności.

https://belsat.eu/pl/news/rosja-naciska-na-stworzenie-federacji-z-bialorusia-lukaszenka-sie-tlumaczy/

Rosyjski portal RBC ustalił prawdopodobną zawartość „31. mapy integracyjnej”. Według informatorów agencji przedstawiciele Kremla w czasie rozmów nt. pogłębienia integracji z Białorusią domagali się utworzenia aż 12 ponadnarodowych instytucji – gospodarczych i sądowych. Rosjanie chcieli powołania wspólnych: centrum emisyjnego i wprowadzenia wspólnej waluty, urzędu celnego, urzędu antymonopolowego, organu podatkowego. Ponadto domagali się powołania wspólnych organów regulujących transport, rolnictwo, łączność, rynki gazu, ropy naftowej i elektryczności. Kreml oczekiwał również unifikacji w sferze obrony i stworzenia wspólnego prawa regulującego działanie służb porządkowych przewidującego również powołanie wspólnych baz danych policji i służb specjalnych.

Jednak plany pogłębionej integracji stanęły w miejscu. Jest to związane z brakiem porozumienia w sprawie ceny na rosyjską ropę sprowadzaną na Białoruś. Poinformował o tym na początku marca szef białoruskiego MSZ Uładzimir Makiej, który stwierdził, że Mińsk powróci do rozmów o integracji, dopiero gdy spór o ceny ropy naftowej zostanie zażegnany.

Białoruś nie widzi sensu pracy nad „mapami drogowymi” integracji z Rosją

Białoruś uważa, że traci na wprowadzanym przez Rosję tzw. manewrze podatkowym. Chodzi o wprowadzaną stopniowo do 2024 r. zamianę ceł eksportowych za ropę podatkiem od kopalin. Dotychczas Białoruś otrzymywała od Rosji bezcłową ropę, a pieniądze z ceł pobieranych za eksportowane paliwa trafiały do białoruskiego budżetu.

Manewr podatkowy spowoduje jednak wzrost cen na surowiec i obniżenie rentowności białoruskich rafinerii. Białoruskie władze oceniają, że do 2024 r. stracą na manewrze podatkowym 11 mld dol. I twierdzą, że przystąpiły do stworzonej z inicjatywy Rosji Unii Celnej, a potem Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, pod warunkiem zachowania ulg przy imporcie ropy.

Rosjanie tymczasem zgodzili się wstępnie na pokrycie strat rafinerii poprzez wypłacanie białoruskim rafineriom tzw. akcyzy zwrotniej. Jednak zażądali w zamian unifikacji systemów podatkowych, co zajmie co najmniej dwa-trzy lata. Obecnie trwają rozmowy o tymczasowym zrekompensowaniu Białorusinom strat wynikające z manewru podatkowego jedynie w 2020 r.

https://belsat.eu/pl/news/muchy-osobno-kotlety-osobno-czy-90-gubernia-o-co-chodzi-w-integracji-bialorusi-z-rosja/

jb/belsat.eu

Wiadomości