Wartość eksportu białoruskiej żywności prawie tak duża jak eksportu paliw


W ubiegłym roku wartość eksportu białoruskiej żywności wzrosła o 16 proc. do 4,9 mld.

To jedynie 400 mln dol. mniej niż wynosi wartość sprzedanego za granicę głównego towaru eksportowego Białorusi – paliw wytwarzanych z rosyjskiej ropy.

Z żywności Białoruś eksportuje najwięcej nabiału. Ilość wysłanych za granicę produktów mlecznych wzrosła w ciągu roku o 7,7 proc., a wartość eksportu o 15,6 proc, osiągając sumę 2,3 mld dol. Z czego do Rosji wyeksportowano produkty mleczne za sumę 1,9 mld. Nad białoruskim eksportem nabiału zbierają się jednak czarne chmury. 26 lutego br. Rosja wprowadziła embargo na szereg wyrobów mlecznych, rzekomo, dlatego że odkryto w nich szkodliwe substancje. Tymczasem w ub. r. wartość wyeksportowanych do Rosji towarów, które znalazły się na objętej embargiem liście wyniosła 656 mln dol. Zdaniem ekspertów embargo to efekt lobbingu rosyjskich producentów lub forma gospodarczego nacisku dotyczącego zupełnie innej sprawy.

Białoruś o prawie połowę zwiększyła eksport piwa, o 20 proc. mocnych alkoholi, czekolady i cukierków o 35,2 proc. i ziemniaków o prawie jedną trzecią.

Według danych statystycznych Białoruś zmniejszyła w dziedzinie eksportu żywności zależność od rosyjskiego rynku o prawie 5 proc. – jednak nadal prawie 90 proc. towarów jest wysyłanych do wschodniego sąsiada.

Ten wzrost eksportu żywności może mieć drugie dno. Rosyjskie władze oskarżają bowiem Białoruś o reeksport objętej rosyjskim embargiem żywności, która jedynie udaje białoruską. Sprawa dotyczy głównie polskich płodów rolnych, ukraińskiego i polskiego nabiału itd.

jb/belsat.eu za TUT.by

Zobacz też
Komentarze