W worku na głowie i w kajdankach. Prawnika fundacji Nawalnego wywieziono na Białoruś

Władlen Łoś. Źródło: FBK

Władlena Łosia zatrzymano w ubiegły czwartek w Moskwie i skazano na karę aresztu. Ponieważ ma białoruskie obywatelstwo, po uwolnieniu odesłano go do kraju.

Prawnik Fundacji ds. Walki z Korupcją (FBK) został zatrzymany 21 stycznia w moskiewskim hotelu. Ukrywał się tam, ponieważ jego mieszkanie było obserwowane przez policję przed zaplanowanymi na 23 stycznia akcjami solidarności z aresztowanym Aleksiejem Nawalnym.

Po zatrzymaniu Białorusin stanął przed sądem, który skazał go na trzy dni aresztu – rzekomo za niepodporządkowanie się funkcjonariuszowi. W niedzielę inni współpracownicy Nawalnego dowiedzieli się, że Władlena Łosia wywieziono samochodem z posterunku policji. Potem na całą dobę urwał się z nim kontakt.

– W niedzielę, po upływie terminu aresztowania znowu zostałem zatrzymany przez ludzi po cywilnemu. Zakuli mnie w kajdanki i założyli worek na głowę – tak relacjonował w rozmowie z dziennikarzami portalu Vot Tak przebieg wydarzeń sam współpracownik rosyjskiego opozycjonisty. – Potem wsadzili mnie do busa i około 10 godzin jechaliśmy w stronę białoruskiej granicy.

Współpracowniczka Nawalnego zatrzymana w Moskwie

Następnie (już bez worka na głowie i kajdanek) zaprowadzono go na posterunek rosyjskich pograniczników, którym pokazano decyzję o deportacji i pięcioletnim zakazie wjazdu do Rosji. Potem przekazano go białoruskim funkcjonariuszom.

– Milicjanci po prostu wzięli dowód, popatrzyli… Przekonali się, że to jak i zapytali, gdzie jestem zameldowany, zapytali, dokąd teraz pojadę, czy mam pieniądze i środki łączności – cytuje słowa prawnika portal tut.by. – W końcu z ust milicjantów padła kwestia „Witamy w domu!”

„W domu” Władlen Łoś nie zabawił długo. Po skontaktowaniu się z Fundacją pojechał taksówką na lotnisko w Mińsku i opuścił kraj. Nie chciał powiedzieć dokąd poleciał, zapewnił jednak, że jest w bezpiecznym miejscu.

Rosja: dzień protestów przeciwko aresztowaniu Nawalnego. Od Władywostoku po Kaliningrad

cez/belsat.eu

Wiadomości