W Rosji negują pochówki ofiar zbrodni katyńskiej w Miednoje


Cmentarz wojskowy w Miednoje. Zdj. autotravel.org.ru, wiki

Nowaja Gazieta w artykule o Zespole Memorialnym w Miednoje opisuje, jak miejsce to – gdzie znajduje się Polski Cmentarz Wojenny, na którym pochowanych jest blisko 6300 ofiar zbrodni katyńskiej – atakowane jest przez działaczy negujących zbrodnie Stalina.

Obszerny artykuł o Miednoje niezależna rosyjska gazeta publikuje w najnowszym wydaniu. 2 września przypada 19. rocznica otwarcia Polskiego Cmentarza Wojennego w Miednoje, miejscowości leżącej około 30 km od Tweru.

Nowaja Gazieta przypomina, że już w 2000 roku w Twerze uczestnicy grup prokremlowskich zorganizowali okrągłe stoły, których celem była „rewizja oficjalnej wersji tragedii katyńskiej”.

– Grupa „ekspertów”, w tym publicysta Anatolij Wasserman i przedstawiciele Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO) twierdzą, że w Miednoje nie było żadnych polskich pochówków, a na tym miejscu spoczywają żołnierze Armii Czerwonej, dlatego obecna ekspozycja muzealna „jest niezgodna z obiektywizmem historycznym” – relacjonuje gazeta.

W 2015 roku w podobnym okrągłym stole poświęconym „wypaczaniu historii II wojny światowej” uczestniczył mer Tweru i dwaj przedstawiciele rady miejskiej. Wszyscy byli członkami rządzącej partii Jedna Rosja. Jako eksperci występowali publicyści z Moskwy, w tym znany z negowania zbrodni katyńskiej Siergiej Strygin. W spotkaniu uczestniczyli także lokalni działacze prokremlowskiego Ruchu Narodowo-Wyzwoleńczego (NOD) i ruchu Sedno Epoki (ros. Sut’ Wremieni).

Propagowane przez to środowisko wersje znalazły się w filmie „Mity Miednoje” z 2015 roku (film ten jest dostępny w rosyjskim internecie). Głosił on dwie sprzeczne tezy: bądź negował samą liczbę blisko 6300 spoczywających w Miednoje ofiar zbrodni katyńskiej, bądź też sugerował, że zginęli oni z rąk Niemców. Ta druga teza jest nie do obrony: jak przypomina były pracownik muzeum w Miednoje Iwan Cykow, siły niemieckie były w rejonie Miednoje jedynie przez trzy dni ciężkich walk.

„Mity Miednoje”, film który stara się udowodnić, że w Miednoje nie pochowano ofiar zbrodni katyńskiej:

– Do dezinformacji, rozpowszechnianej przez osobistości medialne, dla obywatela mające autorytet, i przez nierzetelnych historyków, dodaje się przemilczanie oczywistych faktów (…) i zdania, mające wywołać emocje u widza. I tak, wina ZSRR za zbrodnię katyńską przedstawiana jest jako akt oddziaływania z zewnątrz przez „wrogów Rosji”, po to, żeby wzbudzić w „narodzie zwycięzcy” kompleks winy. Równocześnie wtrąca się informacje o burzeniu w Polsce pomników żołnierzy radzieckich – opisuje Nowaja Gazieta mechanizmy tej propagandy.

W czerwcu br. regionalna telewizja w Twerze pokazała materiał o odkryciu na terenie Zespołu Memorialnego grobów dwóch żołnierzy Armii Czerwonej. Szef polskiej sekcji Stowarzyszenia Memoriał Aleksandr Gurjanow powiedział Nowej Gaziecie, że czerwonoarmiści mogli być w 1942 roku pochowani niedaleko miejsca, gdzie spoczywają ofiary zbrodni katyńskiej. Jednakże nie podważa to rezultatów ekshumacji z lat 1991 i 1995, które ustaliły miejsca pochówku polskich jeńców. Gurjanow przypomina też, że na pozostałej części terenu znajdują się pochówki radzieckich ofiar represji stalinowskich, gdzie nigdy nie prowadzono ekshumacji.

Zdaniem Nowej Gaziety celem poszukiwań szczątków żołnierzy Armii Czerwonej na terenach, gdzie spoczywają ofiary represji, „nie jest wyjaśnienie prawdy, a zasłonięcie jednej historii – drugą”. Niezależna gazeta zwraca uwagę, że tego rodzaju poszukiwania RWIO prowadzi już na uroczysku Sandarmoch w Karelii na północy Rosji. W odróżnieniu od Miednoje Sandarmoch nie ma statusu międzynarodowego i gdyby podjęto w Miednoje prace wykopaliskowe, wywołałoby to skandal międzynarodowy – zwraca uwagę Aleksandr Gurjanow.

Na przykładzie wydarzeń związanych z Zespołem Memorialnym w Miednoje – którego częścią jest Polski Cmentarz Wojenny – Nowaja Gazieta analizuje politykę związaną z pamięcią o represjach. Jak zauważa, władze Rosji publicznie uznawały zbrodnie epoki totalitaryzmu, takie jak Wielki Terror (masowe represje lat 1937-38) i zbrodnia katyńska. Stąd też „oficjalni przedstawiciele propagandy państwowej”, wśród których gazeta wymienia ministra kultury Władimira Miedinskiego, „nie mówią wprost o swoim sceptycznym stosunku do represji, a jedynie starają się zamienić mroczne tematy historii wspominaniem o wielkich zwycięstwach” – ocenia gazeta. Jednak na poziomie regionalnym, „do użytku wewnętrznego”, dochodzi do usprawiedliwiania represji.

Gurjanow przypomina, że ZSRR zaprzeczał swej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską.

– Tak zwani „patrioci” propagandują radziecką wersję także po 76 latach – uważa badacz Memoriału.

Jak ocenia, „propaganda jest możliwa w warunkach próżni informacyjnej”. Z tego powodu Memoriał przygotowuje księgę o ofiarach zbrodni katyńskiej spoczywających w Miednoje. Znajdą się w niej – po raz pierwszy w języku rosyjskim – materiały dotyczące ekshumacji z lat 90.

Czy Rosjanie poznają nazwiska Polaków pochowanych w Miednoje? WIDEO PL

Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje został otwarty i poświęcony 2 września 2000 roku. Znajduje się na nim 25 zbiorowych mogił, w których spoczywają szczątki 6,3 tys. polskich jeńców obozu w Ostaszkowie, w tym 5 tys. policjantów II RP, funkcjonariuszy Straży Granicznej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Żandarmerii Wojskowej, Oddziału II Sztabu Głównego WP i pracowników wymiaru sprawiedliwości. W rosyjskiej części Zespołu Memorialnego w Miednoje spoczywa według źródeł rosyjskich około 5 tys. ofiar represji – obywateli ZSRR zamordowanych przez NKWD w latach 30. XX wieku.

jb/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze