W nocy do Mińska wjechało wojsko WIDEO

Władze Białorusi szykują się na rozwiązanie siłowe. W noc poprzedzającą wybory prezydenckie do stolicy kraju wjechały samochody pancerne, przed gmachami rządowymi pojawiły się bariery.

MSW poinformowało, że w związku z wyborami siły bezpieczeństwa zostały postawione w stan wzmożonej gotowości. Wszystkie lokale wyborcze zostały objęte całodobową kontrolą milicji.

– Głównym celem funkcjonariuszy milicji, w ścisłej współpracy z członkami komisji wyborczych, jest zapewnienie bezpiecznego przebiegu wyborów i niedopuszczenie do naruszeń porządku społecznego. Prosimy obywateli o przestrzeganie prawa. Inaczej funkcjonariusze będą zmuszeni niezwłocznie reagować i wykorzystywać dane im przez prawo środki. Jesteśmy pewni, że wspólnymi siłami zachowamy porządek i spokój – powiedział na antenie Telewizji Biełaruś 1 Dzmitryj Kurjan, naczelnik wydziału prewencji MSW.

Jeden z czytelników niezależnego portalu TUT.BY nagrał w centrum miasta kolumnę wojskowych samochodów opancerzonych. To chińskie CS/VN3, nazwane na Białorusi Smokami. Ważą prawie 9 ton, a stalowe płyty mają uchronić załogę przed bronią strzelecką i odłamkami. Pojazdy te są na wyposażeniu wojsk specjalnych.

TUT.BY informuje też o rozstawieniu matalowych barier przed Pałacem Republiki i Pałacem Związków Zawodowych na Placu Październikowym. To tu po sfałszowanych wyborach prezydenckich odbywały się wielotysięczne protesty – tzw. “płoszcze”.

W tym roku jednak połączone sztaby opozycji wzywają Białorusinów do zachowania spokoju i obrony swoich praw przed lokalami wyborczymi. Z kolei wybuchem zamieszek na Placu Październikowym straszy obywateli rządzący od 26 lat prezydent Alaksandr Łukaszenka. Oświadczył on wcześniej, że władzy nie odda i jest gotów strzelać do demonstrantów.

Oponentka Łukaszenki przedstawia plan na wyborczą niedzielę

pj/belsat.eu

Wiadomości