W Mińsku żegnano pierwszego premiera niepodległej Białorusi. Łukaszenka wysłał wieniec FOTO

Wiaczasłau Kiebicz był oponentem Łukaszenki w pierwszych wyborach w 1994 r. Dzielił jednak z prezydentem Białorusi wiele poglądów i nie został całkowicie wykluczony z życia politycznego.

Były białoruski premier zmarł 9 grudnia w wieku 84 lat. Jak stwierdził jego syn Aleh Kiebicz, chorował na koronawirusa, który przyczynił się do jego śmierci

Pierwszy premier Białorusi nie żyje. Wiaczasłau Kiebicz był zakażony koronawirusem

Aleksander Łukaszenko przesłał wieniec na ceremonię pożegnania w mińskim Domu Oficerów. On sam nie przyjechał, ponieważ jak przekazał bierze udział w szczycie Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. W jego imieniu wieniec złożył szef Administracji Prezydenta Ihar Siarhiejenka.

Wieniec od Łukaszenki na ceremonii pożegnania byłego premiera PL/ Belsat.eu

Trumnę Wiaczesława Kebicza wynieśli żołnierze kompanii reprezentacyjnej przy akompaniamencie orkiestry. Polityk został pochowany na Cmentarzu Wschodnim w Mińsku.

Żołnierze niosący trumnę Wiaczesława Kiebicza. Zdj. LP / Belsat.eu

Były premier, choć konkurował z Alaksandrem Łukaszenką w pierwszych i jedynych wolnych wyborach na Białorusi, dzielił z nim wiele poglądów. Ten były członek partyjnej nomenklatury był również przeciwnikiem rozpadu ZSRR i demokratyzacji życia politycznego.

Pogrzeb Wiaczesława Kiebicza na Cmentarzu Północnym w Mińsku. Zdj. LP/ Белсат

Wypowiadał się z dezaprobatą o białoruskiej opozycji i uznawał Łukaszenkę za jednego człowieka godnego do piastowania funkcji prezydenta. Alaksandr Łuakszenka nie wykluczył go z życia politycznego i pozwalał zasiadać mu w marionetkowym parlamencie.

Pogrzeb miał państwowy charakter. Zdj. LP/ Belsat.eu

jb/ belsat.eu

Wiadomości