Mińsk: strajk studetów prywatnej uczelni


Miński Uniwersytet Innowacji. W logo uczelni wkomponowany jest herb białoruskiej stolicy. Zdjęcie: KT, belsat.eu

W poniedziałek w Mińskim Uniwersytecie Innowacji (MIU) odbył się strajk, w którym udział wzięło do 600 studentów. Protestowali przeciwko odebraniu przez ministerstwo akredytacji dla większości specjalizacji wykładanych na tej prywatnej uczelni.

– Strajk trwał dwie godziny. Potem akcja zmieniła się w wiec. Następnie studenci zawiązali komitet obrony swoich praw, po czym część wróciła na zajęcia – powiedział Biełsatowi założyciel i od 1991 roku rektor MIU Mikałaj Susza.

Według niego, uczelnia ma do dziś możliwość zaskarżenia decyzji Ministerstwa Edukacji, które wycofało akredytację dla większości nauczanych tam specjalizacji. W związku z tym 1600 studentów może nie otrzymać dyplomu ukończenia uczelni. Rektor uważa, że prywatny uniwersytet spełnia wszystkie kryteria stawiane przez państwo. Dodaje, że resortu edukacji nie interesuje sytuacja w MIU.

– W żaden sposób nie reagują, nie nawiązują kontaktu, jakby ich to nie dotyczyło. A przynajmniej minister edukacji unika osobistego kontaktu ze mną – twierdzi Susza.

Prywatny Miński Uniwersytet Innowacji (wcześniej Miński Uniwersytet Zarządzania) powstał w 1991 roku. Przez 28 lat swojej działalności, nigdy nie miał takich problemów. Aż do marca br., gdy po kontroli ministra edukacji Ihara Karpienki, uczelni zakazano nauczania na odległość więźniów. I choć 1 września zakaz został anulowany, wszyscy osadzeni studenci zostali wcześniej wydaleni z MIU. Minister Karpienka przekazał sprawę Prokuraturze Generalnej, która nie znalazła w nauczaniu skazanych cech łamania prawa.

Na początku października strajkowali też studenci innej białoruskiej uczelni – wydalonego z Mińska Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego. To tak zwana białoruska uczelnia na uchodźstwie, która od lat kształci białoruską młodzież w Wilnie. Studenci protestowali przeciwko presji litewskich władz, które doprowadziła do niekorzystnych zmian na uczelni – m.in. zwolnienia części kadry, z założycielami uniwersytetu włącznie.

“Rektor jak dyktator”. Strajkują studenci białoruskiego uniwersytetu na uchodźstwie

mh,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze