W Homlu odsłonięto pomnik sowieckiego milicjanta


Statuę milicjanta w mundurze czasów i jego motocykla odsłonięto z okazji 100-lecia białoruskiej milicji – czyli rocznicy powołania bolszewickich oddziałów ochrony w Mińsku.

– Oddajemy cześć codziennej służbie narodowi człowieka w milicyjnych pagonach. Nie przypadkowo w brązie uwieczniono obraz milicjanta-frontowca, który symbolizuje męstwo, odwagę i honor najcięższych wojennych i powojennych lat – powiedział podczas ceremonii odsłonięcia pomnika generał-major milicji Uładzimir Zacharczenka.

Autor pomnika – rzeźbiarz Waler Kandracenka podkreślił, że na pomniku uwieczniono mieszkańca Homla, który po powrocie z frontu wraca do domu i wstępuje w szeregi milicji. Funkcjonariusz jest ubrany w mundur starszego lejtnanta z lat 50 ub.w. Na jego piersi widnieją medale: Czerwonej Gwiazdy, „Za odwagę” i „Za zasługi bojowe”. Obok postaci umieszczono brązowy odlew motoru M-72.

Carski policjant na 100-lecie sowieckiej milicji

To kolejny pomnik postawiony na cześć 100-lecia utworzenia białoruskiej milicji, będącej w prostej linii spadkobierczynią sowieckich „stróżów prawa”.

Perwszy z nich wywołuje pewne historyczne kontrowersje. Na początku roku w Mińsku z tej okazji ustawiono bowiem pomnik policjanta…w carskim mundurze, który przecież uosabiał „krwawy” carski reżim, z którym bolszewicy walczyli.

4 kwietnia 1917 r. cywilny komendant Mińska mianował na tymczasowego dowódcę milicji bolszewika Michaiła Frunzego. Tego dnia dowodzone przez niego oddziały przejęły komisariaty i rozbroiły policjantów. Dzień Milicjanta został zatwierdzony dekretem prezydenta Aleksandra Łukaszenki w 1998 r.

II/jb belsat.eu

Zobacz też
Komentarze