W Czeczenii tylko jednej nocy potajemnie rozstrzelano minimum 27 osób: raport Nowej Gaziety


Rosyjska gazeta podaje kolejne przerażające informacje na temat sytuacji w republice znajdującej na rosyjskim Kaukazie.

W kwietniu br. Nowaja Gazieta napisała o istnieniu obozu koncentracyjnego dla gejów w Czeczenii, w którym ofiary były torturowane i zabijane. Teraz drukuje listę 27 osób, które miały być zabite przez miejscowe struktury siłowe w nocy 26 stycznia 2017 r. Według wydania liczba ofiar egzekucji mogła nawet wynieść 56 osób.

W grudniu 2016 r. w Groznym podczas strzelaniny zginął policjant. Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow szybko oświadczył, że sprawcy byli związani z tzw. Państwem Islamskim. Trójka podejrzanych została według informacji gazety, zastrzelona jeszcze w szpitalu w Groznym. Potem czeczeńskie władze rozpoczęły akcję aresztowań w całym kraju osób uznanych za wspólników. Do aresztów trafiło ok. 200 osób. Jak informuje gazeta, powołując się na anonimowe źródła w Administracji Prezydenta Czeczenii i Komitecie Śledczym wiele spośród nich zostało zlikwidowanych. Masowość egzekucji świadczy zdaniem autorki tekstu Jeleny Miłaszynej, że decyzja choć spontaniczna, była wydana przez któregoś z przedstawicieli centralnych władz republiki. Trupy miały być pospiesznie zakopane na kilku cmentarzach w Groznym.

Dziennikarze dysponują też milicyjnymi fotografiami, na których przy osobach, przeciwko którym wszczęto postępowanie karne, znajduje się adnotacja w postaci plusa. Przy pozostałych widnieje jednak minus – co ma oznaczać likwidację. Jak się okazało w przypadku części podejrzanych ich zatrzymanie zalegalizowano wbrew rosyjskiemu prawu, nawet półtora miesiąca po aresztowaniu. Według Nowej Gaziety, przez ten czas torturami wymuszono na nich przyznanie się do winy, które w czeczeńskich warunkach wystarczy do skazania.

Dziennikarze gazety i bliscy zaginionych podczas rozmów z przedstawicielami lokalnej policji dowiadują się też, że nie mają kogo szukać albo, że ich krewni rzekomo są w Syrii.

Gazeta zwróciła się z do rosyjskich władz i rosyjskiej rzeczniczki praw obywatelskich Tatiany Moskalikowej z oficjalnym zapytaniem w sprawie losu zaginionych.

jb/belsat.eu/pl

 

Zobacz też
Komentarze