W cieniu Mostu Krymskiego – katastrofa za katastrofą

Wideo

Zdj. mchs.ru

Od początku tego roku w całej Rosji zawaliło się ponad 100 mostów. I jak przyznają media, winne tym katastrofom są nie tylko niszczycielskie żywioły, ale również „chroniczne niedofinansowanie regionalnych funduszy drogowych”. Do tego co 9 most w Rosji jest drewniany.

Most + ciężarówka = katastrofa?

O budowanym w kosmicznym tempie i za kosmiczne pieniądze Moście Krymskim szeroko informowały światowe media, a rosyjscy filmowcy już nakręcili o nim nawet film fabularny. Teraz szeroko komentowane są nowe, dramatyczne wydarzenia wokół tej kontrowersyjnej przeprawy łączącej Rosję z anektowanym Krymem.

Ale od jakiegoś czasu w wiadomościach coraz częściej mówi się też o innych mostach w Rosji. Co prawda w znacznie bardziej prozaicznym, choć często jeszcze bardziej tragicznym kontekście.

To agencyjna informacja zaledwie sprzed tygodnia:

– Uszkodzeniu uległ most drogowy przez rzekę Sawała w rejonie tiermowskim w obwodzie woroneskim. (…) Według danych mediów, most był w awaryjnym stanie. Zawalił się, kiedy wjechały na niego dwie ciężarówki.

Zawalenie się mostu w obwodzie woroneskim, 21.11.2018

Tymi ciężarówkami były dwa wyładowane KamAZy. Również w listopadzie runął min. most w okolicach Nieftiejugańska w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym. W katastrofie zginęły dwie osoby.

A oto wiadomości tylko z jednego dnia ubiegłego miesiąca – 9 października:

– Na stacji Swobodnaja należącej do Kolei Zabajkalskich na tory upadł wiadukt. Podczas jego zawalenia został poszkodowany kierowca przejeżdżającej po wiadukcie ciężarówki.

Zawalenie się mostu w obwodzie amurskim, 9.10.2018

– W rejonie dubieńskim w Mordowii zawalił się most drogowy (…) 15-metrowy żelbetowy most o dwóch pasach ruchu runął, kiedy wjechała na niego ciężarówka, której waga przekraczała dopuszczalną normę.

Zawalenie się mostu w Mordowii, 9.10.2018

Relikty lat 60.

W październiku w całej Rosji zawaliło się 11 mostów. Od początku tego roku – około 100. Być może w skali całego kraju, gdzie jest ich 42 tysiące, to nie aż tak dużo, ale ekspertów niepokoi przede wszystkim tendencja. Ponad połowa przepraw wymaga różnego rodzaju napraw, a ok. 500 jest eksploatowanych, mimo że znajduje się w stanie awaryjnym.

Przyczyny tych i innych podobnych katastrof dla specjalistów są oczywiste: wiele rosyjskich (czy precyzyjniej rzecz ujmując – radzieckich) mostów było zbudowanych w latach 60. i 70. I obliczono je na obciążenia związane z ruchem kołowym typowym dla tamtych czasów.

– Podczas budowy mostu radzieccy inżynierowie zakładali obciążenie wynoszące 5-6 ton, a dziś samochody ważą 8-12 ton. Dlatego wiele mostów nie wytrzymuje masy współczesnych pojazdów i się wali – wyjaśnia Michaił Blinkin, dyrektor Instytutu Ekonomiki Transportu i Polityki Transportowej Wyższej Szkoły Gospodarki w Moskwie.

Były cudem sowieckiej inżynierii: na Białorusi pękają mosty

Inna sprawa to wątpliwa jakość materiałów używanych przy budowie i remontach tych obiektów. Oraz jakość samych prowadzonych prac. Zwraca na to uwagę Aleksandr Strielnikow z Centralnego Instytutu Naukowo-Badawczego i Projektowego rosyjskiego resortu budownictwa.

– Oczywiście, w sprawie każdego incydentu powinno przeprowadzać się wszelkie niezbędne ekspertyzy. Jednak nie wykluczam, że przeważnie winne tych zdarzeń są niewłaściwie wykonane prace, które potem „spisuje” się na ciężarówki. Że to niby one przekroczyły normy obciążenia – uważa ekspert, który podkreśla, że za czasów ZSRR normy budowlane były znacznie ostrzejsze.

Tak czy inaczej, jedne rosyjskie mosty się walą, a inne w każdej chwili grożą zawaleniem. I chodzi przede wszystkim o budowle o randze regionalnej lub lokalnej. A chociaż władze na odpowiednich szczeblach wiedzą, że należałoby je remontować i konserwować, to tu zaczyna się wcale nie mniejszy problem.

Zawalenie się mostu w Czycie, 14.07.2018

O jeden most za drogo?

– Należy zdawać sobie sprawę ze stanu regionalnych funduszy drogowych. Tam w elementarny sposób nie ma pieniędzy, żeby przeprowadzić bieżący remont infrastruktury drogowej – nie ukrywa Michaił Blinkin. – Przy tym problem niedofinansowania gospodarki drogowej istnieje jeszcze od czasów ZSRR, a od tych czasów sytuacja fundamentalnie się nie zmieniła.

Jednak zdaniem nie tylko niektórych ekspertów, ale również polityków, to bardzo delikatne sformułowanie. Chociaż rzadko kto mówi wprost, że na stan pozostałych obiektów drogowych w kraju miała też bezpośredni wpływ budowa strategiczno-propagandowej budowli łączącej Rosję z Krymem, na którą przeznaczono ok. 5 mld dolarów. Ale można było usłyszeć też takie głosy, i to już dawno.

– Należy pamiętać, że Most Krymski to nie tylko superobiekt w sferze drogownictwa lub budowy mostów. To unikalny obiekt na skalę nie tylko Rosji, ale całego świata. Dlatego, rzecz jasna, główne pieniądze idą tam – jeszcze w lutym ub.r. wyjątkowo przystępnie wyjaśnił szef zarządu dróg Zabajkala Jewgienij Pristasz. – Kosztem tego, że budują ten most, jest praktyczne wstrzymanie budowy wszystkich nowych dróg samochodowych w Rosji.

Zawalenie się mostu w Kraju Nadmorskim, 26.10.2018

Skandalicznie „nieprawomyślnym” słowom urzędnika zaprzeczyła natychmiast Federalna Agencja Drogowa (Rosawtodor), która zapewniła, że w roku 2016 nie zamroziła żadnego z realizowanych przez siebie projektów. Tylko jak zauważyli dziennikarze, federalni urzędnicy nie wspomnieli nic o planach na rok 2017…

Poza tym Pristasz mówił o remontach i budowach dróg zarówno o znaczeniu federalnym, jak i regionalnym, a te drugie akurat nie podlegają Rosawtodorowi. Wyjątkiem była trasa „Tauryda”, mająca zresztą połączyć Sewastopol, Symferopol i Most Kerczeński. Początkowo ten ambitny projekt miał kosztować 43 mld rubli, ale ostatecznie kwota ta wzrosła o prawie 100 mld.

Jednak jak podkreślają komentatorzy, to tylko jedna strona medalu.

– Rosyjscy urzędnicy nie po raz pierwszy zrzucają na Krym własne niedociągnięcia lub problemy finansowe wywołane nieprzemyślaną polityką Kremla – podkreślała wtedy w swoim komentarzu krymska redakcji Radia Swaboda.

A skutki tej polityki – również gospodarczej – są dziś takie, że Rosja ma swój godny XXI wieku Most Krymski, który ma też być powodem do dumy dla wszystkich jej obywateli. Ale oprócz niego Rosja ma jeszcze 42 tysiące mostów, z których jej obywatele korzystają na co dzień. Co dziewiąty jest drewniany, a połowa wszystkich nadaje się do remontu.

Lód zmył najniebezpieczniejszy most w Rosji WIDEO

cez/belsat.eu wg ura.ru, lenta.ru, svaboda.org

Zobacz też
Komentarze