W białoruskiej telewizji państwowej Biełsat nazwano “bronią strategiczną”

Białoruski parlamentarzysta Andrej Sawinych uważa, że Biełsat jest „groźniejszy od wszystkich rakiet średniego zasięgu”. W programie państwowej telewizji ONT stwierdził, że Zachód używa go do wojny informacyjnej z Białorusią.

Prowadzący program “Obiektywno” zadał swoim gościom pytanie o główne zagrożenia, przed którymi obecnie staje Białoruś. Niezależny ekspert ds. wojskowości Alaksandr Alesin twierdził, że są to wojska wschodniej flanki NATO, rozlokowane w bezpośrednim sąsiedztwie Białorusi. Przypomniał, że państwo znajduje się też w zasięgu rakiet sojuszu z głowicami jądrowymi, skierowanych w Rosję.

Do wypowiedzi tej odniósł się przewodniczący parlamentarnej Komisji ds. Międzynarodowych Andrej Sawinych. Były ambasador Białorusi w Turcji uważa, że groźniejsza jest wojna informacyjna trwająca już teraz.

– Rakiety możemy liczyć ile chcemy. Rzecz w tym, że współczesna wojna toczona jest na trzech frontach. Gorąca wojna jest w naszym regionie mało prawdopodobna – stwierdził polityk.

Sawinych uważa, że Zachód atakuje już Białoruś za pomocą mediów, których władze państwa nie są w stanie kontrolować. Jako przykład podał Biełsat, który porównał do broni masowego rażenia.

– Wątpliwe, że będą w nas strzelać rakietami. Ale strzelają w nas już Biełsatem. To broń strategiczna, dużo bardziej niebezpieczna od wszystkich rakiet średniego i małego zasięgu – powiedział Sawinych.

Wypowiedź ta pozwoliła prowadzącemu przejść do ostatniego przemówienia prezydenta Białorusi. Podczas odprawy z redaktorami naczelnymi państwowych mediów Alaksandr Łukaszenka ogłosił, że państwo znajduje się pod informacyjnym ostrzałem Rosji i Zachodu. Polecił też budowę mediów informacyjnych opisujących świat z białoruskiej perspektywy – obecnie białoruskie media przekazują rosyjski punkt widzenia.

Łukaszenka nakazał stworzenie państwowej telewizji informacyjnej

pj/belsat.eu

Wiadomości