Uwolnijcie kobiety i dzieci! FIDH apeluje do władz Białorusi

Przewodnicząca Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka Alice Mogwe wystosowała do władz Białorusi pismo, w którym potępia łamanie przez nie praw własnych obywateli. Apeluje o uwolnienie przetrzymywanych w aresztach kobiet i niepełnoletnich.

Pismo przewodniczącej FIDH zostało przekazana prokuratorowi generalnemu Andrejowi Szwedowi i przewodniczącemu Komitetu Śledczego Iwanowi Naskiewiczowi, poinformowało Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna”.

Zatrzymanie podczas niedzielnego Marszu Śmiałych w Mińsku. Zdjęcie: Stringer / TASS / Forum

Alice Mogwe podkreśla w nim, że Federacja wie o licznych naruszeniach praw białoruskich obywateli, w tym o sprzecznych z prawem procesach karnych za udział w pokojowych demonstracjach.

– Wiemy o ponad 700 sprawach karnych wszczętych po zakończeniu wyborów prezydenckich. Większość oskarżonych przebywa w aresztach. W tym także kobiety i niepełnoletni, którzy przez długi czas znajdują się w izolacji od swoich bliskich i krewnych – czytamy w liście.

Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka zna nazwiska 13 kobiet zatrzymanych w okresie powyborczym, które z zarzutami karnymi wciąż przebywają za kratami. Są to Maryja Rabkowa, Maryja Kalesnikawa, Anna Sunhurawa, Alona Mauszuk, Swiatłana Kuprajewa, Maryja Babowicz, Natalla Chersze, Maryna Hłazowa, Tacciana Kanieuskaja, Antonina Kanawałowa, Wolha Kłaskouskaja, Natalla Rajentawa, Maryja Niescierawa i Alana Habremariam.

– Wiele z tych kobiet ma małe dzieci, z którymi zostały długotrwale rozłączone. Wiemy także o przynajmniej dwóch niepełnoletnich przebywających w aresztach śledczych – Maksimie Babiczu i Mikicie Załatariewie – podkreśla FIDH.

Kara za protest. Białoruska rodzina zastępcza może stracić syna

Organizacja przekonuje, że zgodnie z zasadami humanitaryzmu i domniemania niewinności kobiety i dzieci powinny zostać uwolnione, by okres prowadzenia śledztwa spędzić w domu.

– Jako przedstawiciele władz macie uprawnienia do zmiany formy zapobiegawczej i możecie wnioskować o uwolnienie zatrzymanych – podkreśliła Magwe.

Działaczka przypomina, że białoruskie prawo przewiduje wiele form zapobiegawczych, które nie zakładają izolacji podejrzanych podczas śledztwa. To, że podczas pandemii Covid-19 kobiety i dzieci przebywają w więzieniach, w izolacji od rodzin, nie sprzyja dialogowi ze społeczeństwem i podważa zaufanie do władz.

– Jesteśmy przekonani, że w celu deeskalacji sytuacji i wyjścia z poważnego kryzysu praw człowieka, białoruski rząd powinien uwolnić zatrzymanych i skazanych w związku z wydarzeniami towarzyszącymi wyborom prezydenckim. Mamy nadzieję, że usłyszycie nasze prośby – pisze Alice Magwe.

Obecnie na Białorusi przetrzymywanych jest 121 więźniów politycznych. Przeciwko około tysiącu osób toczą się procesy karne za udział w antyrządowych demonstracjach. Od 9 sierpnia milicja zatrzymała ponad 27 tysięcy osób.

Śledczy nie chcą zająć się przemocą ze strony milicji

pj/belsat.eu wg naviny.by

Wiadomości