Unijni przywódcy nie uznali wyborów na Białorusi

Trzy godziny trwała nadzwyczajna wideokonferencja szefów państw i rządów krajów UE w sprawie kryzysu na Białorusi. Europejscy przywódcy dyskutowali o tym, w jaki sposób Unia może wesprzeć Białorusinów protestujących przeciwko fałszerstwom wyborczym.

Po szczycie odbyła się konferencja prasowa, podczas której szef Rady Europejskiej Charles Michel oświadczył, że Unia Europejska nie uznała oficjalnych wyników wyborów na Białorusi.

– Sytuacja na Białorusi budzi coraz większe zaniepokojenie. UE wyraża solidarność z Białorusinami, nie akceptujemy bezkarności. – przekazał szef Rady Europejskiej. – Wzywamy władze Białorusi do zaprzestania przemocy.

 

– Nasze przesłanie jest jasne. Należy zaprzestać przemocy i rozpocząć pokojowy i pluralistyczny dialog – napisał na Twitterze tuż po rozpoczęciu posiedzenia Charles Michel.

Przed spotkaniem odbyła się wideokonferencja premierów państw Grupy Wyszehradzkiej. Prezydenci państw V4 przyjęli wspólne stanowisko, w którym – jak poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski – znalazło się wezwanie do dialogu i zorganizowania nowych wyborów, przyjęcia europejskiego planu solidarności z Białorusią oraz do poszanowania suwerenności tego kraju.

Premier Mateusz Morawiecki opowiedział się na szczycie za sankcjami wobec osób zaangażowanych w tłumienie protestów na Białorusi i przeciw sankcjom gospodarczym, które uderzyłyby w społeczeństwo i pogłębiło kryzys.

Wielu przywódców w swoich wystąpieniach apelowało o zaprzestanie przemocy i zwolnienie zatrzymanych w czasie protestów.

– Nadal wzywam władze w Mińsku do uwolnienia wszystkich osób bezprawnie przetrzymywanych, do zaprzestania przemocy oraz do zainicjowania prawdziwego i merytorycznego dialogu politycznego ze społeczeństwem obywatelskim i opozycją – napisał na Twitterze prezydent Rumunii Klaus Iohannis.

– Popieramy białoruskie społeczeństwo obywatelskie i ukierunkowane sankcje wobec urzędników odpowiedzialnych za niesprawiedliwe wybory i godną pożałowania przemoc. Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia wszystkich zatrzymanych oraz do przeprowadzenia nowych, wolnych i uczciwych wyborów – wtórował premier Łotwy Krisjanis Karins.

O zwołanie szczytu w związku z białoruskim kryzysem zwracał się w ubiegłym tygodniu premier Morawiecki. W odpowiedzi na wydarzenia za wschodnią granicy Polski UE zorganizowała w piątek spotkanie ministrów spraw zagranicznych, jednak ze względu na niegasnące protesty i brutalną odpowiedź na nie ze strony władz w Mińsku szef Rady Europejskiej zdecydował o organizacji wideokonferencji na najwyższym szczeblu.

Łukaszenka: w Grodnie już polskie flagi wywieszają. To niedopuszczalne

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości