Ukraińskie MSZ broni Białorusinów protestujących w Kijowie

Wezwanie ukraińskiego ambasadora w Mińsku do MSZ i wręczenie mu noty protestacyjnej to zbyt emocjonalna i bezpodstawna reakcja – ocenił resort spraw zagranicznych Ukrainy. Mińsk wyraził protest w związku z „antybiałoruskimi akcjami” obok ambasady Białorusi w Kijowie.

– Dla Ukrainy jako europejskiego państwa demokratycznego wolność słowa i wolność zgromadzeń mają fundamentalne znaczenie – agencji Ukrinform przekazało biuro prasowe ukraińskiego MSZ.

Zaznaczono, że nie ma żadnych podstaw, by ograniczać prawo do pokojowego protestu, a ukraińskie służby podejmują odpowiednie działania, by stale, a w szczególności podczas akcji protestu, zagwarantować bezpieczeństwo ich uczestnikom, ambasadzie i jej pracownikom.

– Uważamy reakcję białoruskiej strony za zbyt emocjonalną i bezpodstawną – oświadczono.

W Kijowie postawiono Krzyż Ofiar Łukaszenki FOTO

Resort odwołał się też do rewolucji godności, czyli wydarzeń na Majdanie Niepodległości w Kijowie z przełomu 2013 i 2014 r.

– Wtedy białoruska strona nie reagowała na prowokacje obywateli, którzy przed ambasadą Ukrainy w Mińsku demonstrowali swoje skrajnie nieprzyjacielskie stanowisko wobec Ukrainy i obranego przez ukraiński naród europejskiego kursu – przypomniał ukraiński resort dyplomacji.

MSZ w Mińsku poinformowało wcześniej tego dnia o wezwaniu ambasadora Ukrainy na Białorusi Ihora Kyzyma i wręczeniu mu noty, w której wyrażono protest w związku z „niekończącą się serią antybiałoruskich akcji w stosunku do ambasady Republiki Białorusi na Ukrainie”. Zwrócono się o zagwarantowanie bezpieczeństwa misji dyplomatycznej – czytamy w komunikacie MSZ.

– Nielegalna działalność radykalnych elementów obok budynku białoruskiej misji dyplomatycznej w Kijowie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla jej funkcjonowania i bezpieczeństwa pracowników ambasady oraz członków ich rodzin – stwierdzono.

Od początku powyborczych protestów na Białorusi przed ambasadą tego kraju w Kijowie odbywają się akcje solidarności z demonstrującymi i zatrzymanymi. Znajduje się tam improwizowane miejsce pamięci ofiar protestów. W sobotę Białorusin przez około siedem godzin klęczał przed ambasadą swego kraju w Kijowie zakuty w kajdanki, by wyrazić solidarność z represjonowanymi w ojczyźnie.

7 godzin na kolanach przed ambasadą Białorusi

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości