Ukraińscy „euroblacharze” zablokowali drogi prowadzące na Białoruś

Foto

Na Ukrainie właściciele samochodów z tablicami rejestracyjnymi z krajów EU protestują przeciwko prawu nakładającemu obowiązek szybkiego rejestrowania sprowadzonych z Europy aut.

Na Ukrainie powszechny jest proceder formalnego współużywania samochodów z obywatelami Unii Europejskiej. Po ukraińskich drogach jeżdżą nawet setki tysięcy aut głównie z polskimi i litewskimi numerami rejestracyjnymi, które formalnie zarejestrowane są na mieszkańców tych krajów. W praktyce jest to sposób na uniknięcie płacenia cła. Samochód formalnie nie jest bowiem sprowadzony do kraju, a jedynie współużywany. W efekcie tracą na tym ukraiński budżet oraz firmy ubezpieczeniowe. 8 listopada br. ukraińska Rada Najwyższa przyjęła prawo ograniczające możliwość jeżdżenia na obcych numerach do 180 dni i wprowadziła kary grzywny za złamanie tego prawa.

Wczoraj właściciele takich aut, nazywani potocznie „euroblacherami” (pol. euroblacharzami), rozpoczęli blokowanie ukraińskich dróg. Jedna z blokad stanęła na drodze dojazdowej do ukraińsko-białoruskiego przejścia granicznego Nowe Jarłowicze w obwodzie czernihowskim. Po białoruskiej stronie utworzyła się kolejka złożona z 200 ciężarówek, po ukraińskiej stronie samochody stanęły w ponad dwukilometrowej kolejce. Jak poinformowali świadkowie, protestujący zachowywali się jak podczas pikniku – rozstawiali namioty, przygotowywali posiłki, piekli szaszłyki.

Dziś po południu organizatorzy akcji z organizacji AutoEuroSiła ogłosili zawieszenie protestu. Uczestnicy blokad domagają się, by ukraiński prezydent zawetował ustawę.

 

jb, belsat.eu abw.by

Zobacz też
Komentarze