Ukraina wydala rosyjskiego dyplomatę. Szybka odpowiedź Moskwy

Aktualizacja

 

Obywatel Ukrainy zwerbowany przez rosyjskich dyplomatów. Zdj. ssu.gov.by

Ukraińskie władze uznały za persona non grata pracownika konsulatu generalnego Rosji we Lwowie. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi, że był to oficer wywiadu pod przykryciem, który otrzymywał tajne informacje od obywatela Ukrainy.

O wyrzuceniu dyplomaty poinformowało biuro prasowe SBU. Jak wynika z komunikatu, wywiad ustalił, że będący emerytowanym wojskowym mieszkaniec obwodu lwowskiego został zwerbowany przez rosyjskie służby jeszcze pięć lat temu. Od tego czasu gromadził informacje na temat polityków, działaczy społecznych, ukraińskiej armii, struktur siłowych oraz działalności zachodnich instruktorów wojskowych na zachodzie kraju.

Następnie przekazywał je dyplomacie, który był funkcjonariuszem wywiadu Rosji, działającym pod przykryciem dyplomatycznym.

– Za działalność niezgodną ze statusem konsula, MSZ Ukrainy uznało dyplomatę – szpiega za persona non grata. Opuścił on już terytorium Ukrainy – poinformowano.

Obywatelowi Ukrainy postawiono zarzut zdrady stanu.

Tysiące rosyjskich szpiegów zdemaskował urzędniczy błąd

W odpowiedzi na wydalenie przez Ukrainę pracownika rosyjskiego konsulatu generalnego we Lwowie pod zarzutem szpiegostwa, Rosja uznała za persona non grata pracownika ukraińskiego konsulatu generalnego w Petersburgu – poinformowało dziś rosyjskie MSZ.

– W odpowiedzi na nieprzyjazny i bezpodstawny krok Kijowa strona rosyjska została zmuszona na podstawie wzajemności uznać za persona non grata pracownika konsulatu generalnego Ukrainy w Petersburgu – napisano w komunikacie resortu spraw zagranicznych.

Wcześniej MSZ napisało w oświadczeniu, że ukraińskie służby specjalne nie przedstawiły żadnych dowodów, jakoby uznany za persona non grata we Lwowie rosyjski dyplomata zajmował się działalnością sprzeczną z prawem.

Rosyjskie MSZ zarzuciło stronie ukraińskiej, że jeszcze w maju przeprowadziła prowokację, bezpodstawnie oskarżając pracownika konsulatu generalnego we Lwowie o to, że jest funkcjonariuszem wywiadu Rosji pod przykryciem dyplomatycznym, który otrzymywał tajne informacje od obywatela Ukrainy, zwerbowanego przez Moskwę.

– Fakt, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy trzy miesiące ociągała się w podaniem tej informacji, związany jest o prawdopodobnie z układami politycznymi na Ukrainie – zasugerowało rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

cez/belsat.eu wg ssu.gov.ua, PAP

Zobacz też
Komentarze