UE utrzymała sankcje wobec białoruskich urzędników podejrzanych o polityczne zabójstwa


Rada Europejska zdecydowała o przedłużeniu o kolejny rok – do 28 lutego 2019 r. – restrykcji wobec Białorusi – poinformowało w piątek biuro prasowe tej instytucji. Chodzi o embargo na broń, a także sankcje wobec czterech obywateli tego kraju.

Wobec czterech osób, urzędników i przedstawicieli resortów siłowych związanych z niewyjaśnionym do dzisiaj zaginięciem na Białorusi czterech osób z kręgów opozycyjnych w latach 1999-2000 utrzymane będą dotychczasowe restrykcje – zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu do UE.

Na liście sankcji znajdują się były minister spraw wewnętrznych Białorusi Uładzimir Naumau, Wiktar Szejman – były szef administracji prezydenta, ówczesny szef oddziałów specjalnych MSW Dźmitry Pauliczenka i były minister sportu i turystyki Jury Siwakou. Są oni podejrzewani o związek z zaginięciem w latach 1999-2000 opozycyjnych polityków Wiktara Hanczara i Juryja Zacharanki, a także dziennikarza Dźmitryja Zawadzkiego i biznesmena Anatola Krasouskiego.

Według białoruskiego MSZ sankcje nałożone na Białoruś są bezpodstawne.

– Potwierdzamy chęć Białorusi rozwijania pragmatycznej i korzystnej dla obydwu stron współpracy z UE bez jakichkolwiek sankcji czy politycznych ograniczeń – podkreślił rzecznik prasowy ministerstwa Siarhej Mironczyk.

W 2004 r. w odpowiedzi na te zaginięcia Unia Europejska wprowadziła sankcje wobec Białorusi. Z czasem Rada zadecydowała o zastosowaniu kolejnych restrykcji wobec osób zaangażowanych w łamanie międzynarodowych standardów wyborczych oraz praw człowieka, a także – w prześladowanie społeczeństwa obywatelskiego i opozycji demokratycznej. W 2011 r. wprowadzono embargo na broń.

W 2016 r. UE zniosła większość restrykcji, utrzymując embargo na broń i sankcje wobec czterech wymienionych wyżej osób.

Jak poinformowano w piątkowym komunikacie, utrzymane zostało wyłączenie z embarga na eksport broni i sprzętu biathlonowego. Jego sprzedaż na Białoruś będzie możliwa pod warunkiem każdorazowego uzyskania zgody kompetentnego organu krajowego. Białoruskie MSZ z zadowoleniem przyjęło tę zmianę.

jb/ belsat.eu, PAP

Zobacz też
Komentarze