UE apeluje do władz w Baku: Uwolnijcie demonstrantów!


Sobotnie zatrzymania w Baku. Zdj. AZIZ KARIMOV / Reuters / Forum

Unia Europejska zareagowała na zatrzymanie kilkudziesięciu osób w stolicy Azerbejdżanu. Próbowały one zebrać się na demonstracji, co w brutalny sposób uniemożliwiła policja.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Maja Kocijančič przypomniała władzom w Baku, że wolność zgromadzeń jest fundamentalnym prawem człowieka, więc UE oczekuje od Azerbejdżanu jego przestrzegania. Bruksela apeluje też o uwolnienie zatrzymanych.

Poprzedniego dnia w Baku, przed manifestacją opozycji, zatrzymano kilkadziesiąt osób. Policja informowała o 60 osobach, a przedstawiciele opozycji – o 100. Wśród zatrzymanych był lider opozycyjnego Ludowego Frontu Azerbejdżanu Ali Kerimli.

Organizująca akcję Narodowa Rada Sił Demokratycznych, zrzeszająca różne opozycyjne siły, domaga się m.in. uwolnienia więźniów politycznych, wolnych i uczciwych wyborów, przywrócenia zasiłków na dzieci, podniesienia wynagrodzeń, niższych cen prądu i gazu.

Azerbejdżan: Tysiące ludzi na ulicach Baku protestuje przeciwko uwięzieniu blogera

Akcja nie była uzgodniona z władzami. Organizatorzy zaproponowali trzy miejsca w stolicy, w których chcieli przeprowadzić manifestację, jednak nie otrzymali zgody na protest w żadnym z nich. Jako alternatywę władze zaproponowały miejscowość pod Baku. Według mediów zatrzymania opozycjonistów rozpoczęły się już w czwartek.

W sobotę ludzie zaczęli jednak zbierać się na jednym z placów w centrum miasta, gdzie zostali zatrzymani przez policję. Władze Baku zamknęły kilka stacji metra, w centrum miasta przestał działać internet mobilny. Policja oznajmiła, że w przypadku 18 zatrzymanych sprawa trafi do sądu. Według niej na placu zgromadziło się 220 osób.

Azerbejdżan ma kolejnego więźnia sumienia – dziennikarza walczącego z korupcją

Organizacja Human Rights Watch (HRW) skrytykowała władze Azerbejdżanu za to, że nie pozwoliły na pokojowe zgromadzenie. Organizacje broniące praw człowieka systematycznie krytykują władze Azerbejdżanu, na których czele od 2003 roku stoi Ilham Alijew, za ostre reakcje na wszelkie protesty. Obrońcy praw człowieka zarzucają Alijewowi tłumienie wolności słowa, prześladowanie dziennikarzy i więzienie opozycjonistów.

Wróg mojego sojusznika jest moim klientem. Dlaczego Białoruś zbroi Azerbejdżan

cez/belsat.eu wg dw.com, PAP

Zobacz też
Komentarze