Turystycznie przez zieloną granicę? Nie na Białoruś

Polscy strażnicy graniczni zatrzymali we wtorek parę turystów, którzy celowo przekroczyli pas drogi granicznej pod Narewką. Zostali ukarani mandatem i dwutygodniową kwarantanną – byli przecież za granicą.

26 maja funkcjonariusze SG z Narewki zauważyli ślady prowadzące przez pas graniczny na Białoruś i z powrotem. Zawiadomili o tym białoruskich pograniczników, którzy potwierdzili obecność śladów po swojej stronie.

Wkrótce w miejscowości Masiewo zatrzymano parę polskich turystów, którzy przyznali się, że zieloną granicę przekroczyli celowo. 36-latka i 31-latek zostali ukarani mandatem w wysokości 500 złotych. Po konsultacji z sanepidem w Hajnówce, turystów objęto obowiązkiem czternastodniowej kwarantanny jako osoby powracające z zagranicy.

Nie był to pierwszy taki przypadek i pierwsza taka kara od początku epidemii. Kilka dni wcześniej podobne incydenty miały miejsce pod Krynkami i Białowieżą, a pod koniec kwietnia SG zatrzymała amatorów granicznego selfie.

Straż Graniczna przypomina, że wejście na pas drogi granicznej lub jej przekroczenie jest karane. Z kolei redakcja Biełsatu uświadamia, że lepiej nie ryzykować zatrzymania przez białoruskie wojska ochrony pogranicza.

Selfie za 500 zł i coś ekstra, czyli nadgraniczna „turystyka ekstremalna”

pj/belsat.eu wg podlaski.strazgraniczna.pl

Wiadomości