Trener Łukaszenki przejął „trującą” fabrykę przy polskiej granicy

Jednym z udziałowców fabryki akumulatorów w Brześciu został Dzmitryj Baskau, prezes klubu hokejowego Dynamo-Mińsk i trener drużyny, w której grają Aleksandr Łukaszenka i jego syn Kola.

Fabryka akumulatorów iPower w Brześciu, wybudowana za środki z chińskiego kredytu, należała na początku do firmy 1AK Group, której współwłaścicielem był białoruski biznesmen Wiktar Lemiaszeuski. Przeciwko zakładowi od dwóch lat w każdą niedziele protestują setki mieszkańców Brześcia. Twierdzą, że fabryka emituje do atmosfery trujący ołów.

W czerwcu ub. r. władze obwodu brzeskiego niespodziewanie nakazały zatrzymanie produkcji do czasu usunięcia ujawnionych naruszeń norm. Sprawa zainteresował się sam prezydent Alaksandr Łukaszenka, który polecił przeprowadzenie kontroli przez Prokuraturę Generalną. Potem do akcji wkroczyło też KGB, które wszczęło dwie sprawy karne dotyczące korupcji, Lemiaszeuskiego i jego współpracowników aresztowano. Zostali oni potem wypuszczeni na wolność po podpisaniu zobowiązania do niepuszczania kraju.

https://belsat.eu/pl/news/fabryka-akumulatorow-w-brzesciu-budowa-wstrzymana-wspolwlasciciel-aresztowany/

9 kwietnia br. zakład otrzymał pozytywną ekspertyzę ekologiczną, a sześć dni później zgodę na emitowanie zanieczyszczeń do atmosfery. Jednak, jak się okazało, w międzyczasie zmienili się też właściciele fabryki. Zakład sprzedano dwóm miłośnikom hokeja, bliskim urzędującemu prezydentowi.

85 proc. akcji trafiło w ręce Siarhieja Kahanowicza – dyrektora firmy Siem Chołmow Bieł – aktywnego hokeisty, uczestniczącego w rozgrywkach z udziałem drużyny Łukaszenki. Pozostałe 15 proc. zakupił Dzmitrij Baskau, trener drużyn, w których grają Aleksandr Łukaszenka i jego nastoletni syn Kola.

Tymczasem mieszkańcy Brześcia zapowiadają protesty aż do skutku, czyli ostatecznego zamknięcia zakładu.

Nie ustają protesty przeciwko fabryce akumulatorów w Brześciu

jb/belsat.eu wg TUT.by

Wiadomości