Transsyberyjscy pielgrzymi. Pociągiem do Władywostoku i z powrotem.

“Transsibem” jeżdżą i zjadacze psów i profesorowie uniwersytetów, a w ostatnim wagonie – Putin. Żeby zobaczyć, na ile prawdziwa Rosja różni się od Rosji z wiadomości, Denis Dziuba przejechał 18 500 km na górnej półce w sypialnym wagonie.