Tempo zakażeń nie spada. 31,5 tysiąca przypadków na Białorusi

W ciągu minionej doby liczba zakażeń wzrosła o 936 – wynika z komunikatu ministerstwa zdrowia opublikowanego we wtorek. Oficjalnie w ciągu doby zmarły tylko cztery osoby.

Na Białorusi zarejestrowano już łącznie 31 508 przypadków koronawirusa. Od początku epidemii wyzdrowiało 10 620 pacjentów, w tym 490 osób w ciągu ostatniej doby. Oficjalnie, według ministerstwa zdrowia, na Covid-19 zmarło łącznie tylko 175 osób.

Przyrosty dobowe powyżej 900 infekcji odnotowywane są na Białorusi już od dwóch tygodni, chociaż w prognozach na początku maja ministerstwo zdrowia spodziewało się, że dobowe liczby będą się utrzymywać na poziomie 300-400 przypadków. Przewidywano, że szczyt epidemii może przypaść na początek maja – ta prognoza również się nie spełniła.Obecnie, optymistyczne prognozy mówią o szczytowej fali na przełomie maja i czerwca lub w czerwcu, jednak wiele wskazuje na to, że nastąpi ona później.

Ministerstwo Zdrowia: Białoruś wypłaszczyła krzywą zachorowań

Przeprowadzono już 375 tys. testów, a dzienny odsetek pozytywnych wyników w ich ogólnej liczbie stanowi 8,7 proc. Oznacza to, jak wskazuje portal TUT.by, że do przełamania krzywej epidemii wciąż jest daleko. Portal powołuje się na litewskiego epidemiologa Sauliusa Chaplinskasa, według którego o opanowaniu epidemii można mówić przy wskaźniku na poziomie 3 proc.

Oficjalne białoruskie statystyki są powszechnie kwestionowane. Personel medyczny i rodziny zmarłych informowały nas wielokrotnie, że duża część chorych z objawami nie jest poddawana testom i diagnozuje się u nich „zapalenie płuc” bez podania jego przyczyny.

Kontrowersje budzi też współczynnik śmiertelności, który na Białorusi jest aż dziesięciokrotnie niższy niż na Zachodzie. Oficjalnie, na Białorusi zmarło 175 chorych z 31,5 tysiąca zakażonych, co daje śmiertelność na poziomie 0,5 proc. Dla porównania w Polsce zmarło 941 osób na 19 tysięcy potwierdzonych przypadków, co daje śmiertelność na poziomie 4,9 proc.

Koronawirus w polskiej szkole w Grodnie?

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości