O Białorusinach, którzy przełamali strach. Teatr Miejski w Gliwicach zaprasza na spektakl dramaturga z Mińska

10 grudnia swoją polską prapremierę będzie miała sztuka białoruskiego dramaturga Andreja Kurejczyka „Białoruś obrażona” w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego. Dramat o współczesnych Białorusinach, którzy przełamali strach, by walczyć o godność i wolność, będzie można obejrzeć online.

Spektakl „Białoruś obrażona” sami twórcy nazywają sztuką interwencyjną, gdyż odnosi się do rzeczywistych wydarzeń ostatnich miesięcy. Jest w nim przemoc, strach, panika, ból, śmierć i determinacja – wszystko, co krąży w żyłach i tętnicach zrewoltowanej białoruskiej ulicy.

Spektakl „Białoruś obrażona”. Zdj.: Bartosz Dziuba

– Będziemy wędrować z kamerą pomiędzy poszczególnymi fragmentami przestrzeni teatralnej, w której ulokowaliśmy naszą Białoruś. W tym teatralnym labiryncie wszystko doskonale się ze sobą splata i wszystko jest bardzo ze sobą połączone. Mamy nadzieję, że polscy i białoruscy widzowie odczytają ten klucz i staną się bliskimi świadkami opowiadanych przez nas wydarzeń. Uważamy, że tak desperacka, otwarta i odważna wola wyrażenia sprzeciwu i szczere dążenie do demokratycznych zmian w kraju, który jest naszym bezpośrednim sąsiadem, a spora część jego obywateli zamieszkuje – również z powodów politycznych – nasz kraj, warta jest wszelkiej pomocy – przybliża kulisy produkcji reżyser Jan Połoński.

Spektakl „Białoruś obrażona”. Fot.: Jeremi Astaszow

Spektakl jest polską prapremierą sztuki białoruskiego dramaturga Andreja Kurejczyka. Dla artystów gliwickiego teatru jest jednak nie tylko wyzwaniem zawodowym, ale i wyrazem solidarności w sprzeciwie przeciw systemowemu upokarzaniu obywateli Białorusi. Kiedy fasada białoruskiej demokracji po sierpniowych wyborach prezydenckich legła w gruzach, na ulice miast wyszli zdesperowani ludzie. Rządzący niezmiennie od ponad ćwierćwiecza Alaksandr Łukaszenka rozkazał brutalnie tłumić ich protesty, a represje aparatu władzy dotknęły dziesiątek tysięcy obywateli. Jak mówi autor sztuki, ofiarami stali się również ludzie kultury:

– Zderzyliśmy się z tym, że teatr poszedł na pierwszy ogień i pierwszy został poddany represjom. Został zamknięty wielki Teatr Kupałowski, narodowy – 101 lat historii, najlepsi artyści Białorusi. Ich wszystkich wyrzucili na bruk. Został zamknięty teatr w Grodnie, stołeczny Teatr Opery i Baletu – ten, który praktycznie nigdy nie był zamykany… Nowy Teatr Dramatyczny zwolnił 15 artystów. Oni pierwsi ponieśli ofiary, dlatego że byli na samym ostrzu. Akcję z „Białorusią obrażoną” zaczęliśmy, jako akcję solidarności.

Spektakl „Białoruś obrażona”. Fot.: Bartosz Dziuba

Spektakl będzie można obejrzeć bezpłatnie, bez logowania, na stronie internetowej Teatru Miejskiego w Gliwicach. Będzie grany w języku polskim, z napisami po rosyjsku.

md / belsat.eu

Wiadomości