„Szturm” ambasad. Białoruscy wyborcy wyjątkowo aktywni w Moskwie i w Kijowie

W stolicach obu krajów przed ambasadami Białorusi ustawiają się kolejki chętnych, aby oddać głos w wyborach prezydenckich.

Ambasador Białorusi w Rosji Uładzimir Siamaszka powiedział mediom, że oczekuje w Moskwie wysokiej frekwencji – do głosowania zarejestrowało się ponad 5 tysięcy osób.

Do lokalu wyborczego zorganizowanego na terenie ambasady ludzie przyjeżdżają z samego rana. Kolejka ciągnie się wzdłuż ulicy Marosiejka, gdzie znajduje się białoruska placówka.

Czekający ustawili się w pewnych odstępach od siebie. Można przypuszczać, że uczynili to po to, by zachować bezpieczną odległość w czasie epidemii koronawirusa. Przejście wzdłuż całej kolejki wymagało co najmniej kilku minut.

https://www.facebook.com/masza.makarowa/videos/3521337571210427/

Doniesienia o licznie głosujących Białorusinach napływają również z Kijowa. Ukraińska telewizja Hromadske podała, że na oddanie głosu ludzie czekali przed lokalem wyborczym dwie godziny.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości