Szóstka współpracowników Biełsatu ma dziś stawić się w jednym z mińskich komisariatów


Milicjanci z komisariatu dzielnicy Sawiecki Rajon będą dziś cały dzień przesłuchiwać współpracowników stacji. Dziennikarze są podejrzani o „nielegalny wyrób produkcji medialnych”.

Typowe wezwanie na milicję, których dziennikarze Biełsatu otrzymują dziesiątki. Za to czasem na rozprawy wzywani są sms-ami lub przez aplikację viber.

Czytajcie więcej:

Pierwsza w kolejce ustawiła się Kaciaryna Andrejewa, która zostanie przesłuchana o godz. 11.30 czasu mińskiego. Dziennikarka w marcu ub.r. spędziła noc w areszcie za relacjonowanie protestów społecznych, a w ciągu 2017 roku została także trzykrotnie skazana na kary pieniężne. W tym roku została skazana dwukrotnie. Łącznie wymierzone jej kary z lat 2017 i 2018 wyniosły w przeliczeniu ponad 8,4 tys. zł.

Kaciaryna Andrejewa przed komisariatem

Czytajcie więcej:

Pół godziny później na posterunku ma stawić się Tacciana Bielaszowa, która zadebiutowała w roli podejrzanej.

Tacciana Bielaszowa i operator Wital Dubik

O godz. 12.30 na komendzie stawią się operatorzy: po raz pierwszy Wital Dubik oraz Siarhiej Kawalou. Ten drugi w ub.r. trzykrotnie stawał przed sądem i łącznie został skazany na grzywny w przeliczeniu ponad 4,8 tys. zł.

Siarhiej Kawalou

Po tej aktywnej pracy czas na przerwę obiadową. Milicjanci znowu zaczną przepytywać podejrzanych o godz. 14.30.

Pierwsza przesłuchana zostanie Wolha Czajczyc – rekordzistka w dzisiejszym zestawieniu. W ubiegłym roku została skazana siedmiokrotnie, w tym już sześciokrotnie. Łącznie jej grzywny wyniosły w przeliczeniu prawie 18,5 tys. zł. Po niej przed funkcjonariuszami stanie operator Andruś Kozieł – który łącznie w ubiegłym i bieżącym roku był skazywany dziewięciokrotnie, łącznie na sumę w przeliczeniu prawie 13,5 tys. zł.

Wolha Czajczyc i Andruś Kozieł

W wezwaniu każdego współpracowników Biełsatu napisano, że są podejrzani o złamanie artykułu 22.9 Kodeksu Wykroczeń – czyli o „nielegalną produkcję i rozpowszechnianie produkcji medialnych”.

Wczoraj milicja sporządziła dwa akty oskarżenia przeciwko Zmicierowi Łupaczowi oraz Taccianie Smotkinej z Głębokiego za nielegalny wyrób produkcji medialnych – czyli przygotowanie dwóch materiałów informacyjnych o klatkach schodowych oraz brutalnym zachowaniu milicjantów. Przed sądem stanęła też Łarysa Szczyrakowa z Homla, która została skazana na karę 980 rubli (czyli równowartość prawie 1800 zł). Dziś w Mohylewie odbędzie się rozprawa przeciwko Alinie Skrabunowej, za zrobienie materiału o wysiedleniu ludzi z prywatnych domów na terenach inwestycyjnych.

Czytajcie więcej:

Sądowe prześladowania

Na Białorusi trwa planowa akcja prześladowania współpracowników Biełsatu, którzy stawiani są przed sądem za praktycznie każdy materiał, który pojawi się na antenie czy w sieci. I to niezależnie od treści – może on dotyczyć polityki, lokalnych nieprawidłowości czy wydarzeń kulturalnych. W ubiegłym roku współpracownicy stacji stawali się przed sądem łącznie 70 razy – w tym roku już prawie 60. W sumie ubiegłoroczne i tegoroczne grzywny wyniosły w przeliczeniu prawie 169 tys. zł.

O sprawie od dawna informuje niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, a ostatnio z apelem o zaprzestanie prześladowania Biełsatu wystąpiło międzynarodowe stowarzyszenie broniące praw ludzi mediów Reporterzy Bez Granic.

Czytajcie więcej:

10 lat bez akredytacji

Telewizja Biełsat działa od 2007 r., jednak białoruski MSZ już trzykrotnie nie udzielił zgody na założenie oficjalnego punktu korespondenckiego, a także nie udziela akredytacji poszczególnym dziennikarzom stacji. Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą udzielić akredytacji, gdyż Biełsat… pracuje bez akredytacji. Jednak inne media o podobnym profilu – Radio Swaboda i Euroradio otrzymały od ministerstwa zgodę na działanie. Brak jej powoduje, że dziennikarze są traktowani automatycznie jako przestępcy.

Czytajcie więcej:

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze