Szefowa Komisji Europejskiej krytykuje Białoruś i Rosję

W orędziu wygłoszonym w Parlamencie Europejskim szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że wybory na Białorusi nie były ani wolne, ani uczciwe, a odpowiedź Mińska na protesty była haniebna.

Dodała, że w Unii Europejskiej należy przejść do głosowania większością kwalifikowaną, przynajmniej jeśli chodzi o prawa człowieka i wprowadzanie sankcji. Ursula von der Leyen wskazała, że przedstawi propozycję w tej sprawie, wzorując się na amerykańskiej „ustawie Magnitskiego”. Chodzi o regulacje, które umożliwią zakazywanie wjazdu do Wspólnoty i zamrożenie aktywów finansowych w UE osób uznanych za winne łamania praw człowieka.

Szefowa KE podkreśliła, że tym, którzy są zbliżeniem relacji z Rosją, chce powiedzieć, że otrucie Nawalnego to nie jest pojedyncze wydarzenie, a jedno z serii podobnych.

– Obserwowaliśmy modele działania w Gruzji, Ukrainie czy w Syrii. Ten model działania się nie zmieni i nie zmieni go żaden gazociąg – wskazała. Miała zapewne na myśli budowany przez Rosję gazociąg Nord Stream 2.

Wczoraj w Parlamencie Europejskim szef unijnej dyplomacji Josep Borrell powiedział, że jeśli UE ma utrzymać swoją wiarygodność, powinna przyjąć sankcje wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu przed szczytem w przyszłym tygodniu.

Tortury na Białorusi. Unia też już o nich wie

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości