Szef MSZ Litwy krytycznie o słowach Łukaszenki

Linas Linkevičius powiedział, że oświadczenia prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o zamknięciu granicy i wzmocnieniu jej ochrony są “nieadekwatne”.

Minister, przebywający z wizytą w Stanach Zjednoczonych, podkreślił, że nie jest to pierwszy taki przypadek, kiedy prezydent Białorusi wydaje wątpliwe oświadczenia.

– Na przykład o przekierowaniu ładunków z litewskich portów do innych, a następnie ukazała się korekta, że stanie się tak jeśli Rosja zaoferuje takie same warunki – dodał.

Linas Linkevičius ocenił, że białoruska gospodarka jest „na skraju bankructwa” i takie działania jak zamykanie granic mogą obrócić się przeciwko samej Białorusi.

Białoruska gospodarka: jest źle, będzie gorzej

W czwartek wieczorem Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że Białoruś jest „zmuszona zabrać wojska z ulicy, pół armii postawić pod broń i zamknąć granicę państwową na zachodzie, przede wszystkim – z Litwą i Polską”. Dodał, że konieczne jest wzmocnienie kontroli na granicy z Ukrainą. W piątek Państwowy Komitet Graniczny Białorusi poinformował, że ochronę granicy państwowej wzmocniono.

Litewska straż graniczna poinformowała w piątek przed południem, że na przejściach granicznych w Białorusią tworzą się korki. Na przejściu w Miednikach w kolejce oczekuje blisko 100 TIR-ów. Przewidywany czas oczekiwania na przekroczenie granicy wynosi około sześciu godzin.

Granice Białorusi jednak otwarte

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości