Szef MSZ Białorusi oskarża Zachód o próby wywołania „chaosu i anarchii”

Uładzimir Makiej reprezentował Białoruś na debacie generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Tegoroczna sesja z uwagi na epidemię koronawirusa odbywa się zdalnie.

W odtworzonym na sali plenarnej w Nowym Jorku nagraniu dyplomata ocenił, że niektóre państwa „wykorzystują platformę ONZ, w tym Radę Bezpieczeństwa, do promowania własnych wąskich politycznych interesów”.

– To dotyczy niektórych zachodnich państw, które skupiają swoją uwagę na sytuacji na Białorusi, która stała się skomplikowana przez okoliczności, które zostały nam narzucone – dodał.

Macron: Łukaszenka musi odejść

Makiej stwierdził, że w sierpniu w wyborach Białorusini wybrali „stabilne i dostatnie państwo”. Opozycja – a wraz z nią m.in. Polska, Litwa i Stany Zjednoczone – uważają, że wybory były sfałszowane.

– Po nieskutecznych próbach narzucenia nam kolorowej rewolucji, doświadczamy teraz zewnętrznej ingerencji, która ma na celu osłabienie konstrukcji naszego państwa – ocenił Makiej.

Uznał, że przedstawiciele państw zachodnich „wygłaszają przepełnione cynizmem oświadczenia”. Jego zdaniem w rzeczywistości „nie jest to niczym innym niż próbą wywołania chaosu i anarchii”.

Dodał, że do debaty o przyszłości rozwoju kraju nie dojdzie „na barykadach”, ale „przez cywilizowany dialog”.

Andrzej Duda: od władz Białorusi należy wymagać uczciwych wyborów

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości