Szef białoruskiego niezależnego związku zawodowego wypuszczony z aresztu z zarzutami nadużyć podatkowych


Hienadź Fiadynicz, prezes związku zawodowego pracowników przemysłu radio-elektronicznego został wczoraj przed południem zatrzymany przez Komitet Kontroli Państwowej. W biurze organizacji w Mińsku skonfiskowano komputery. Działaczy niezależnego związku zawodowego REP oskarżono o uchylanie się od podatków. Mężczyzna został wypuszczony wczoraj o 20.30.

Oficjalnie oskarżony jest o złamanie art. 243.2 KK. Białorusi – uchylania się od płacenia podatków w szczególnie dużym wymiarze.

– Przyszli z rana do mnie do mieszkania, wywrócili wszystko do góry nogami łącznie z książkami. Zabrali twarde dyski, trochę pieniędzy i telefon komórkowy. Podczas przeszukania zachowywali się adekwatnie, nikt nie groził – od razu udostępniłem im rzeczy – relacjonuje Fiadynicz.

Związkowiec uważa, że sprawa jest zemstą za jego działalność obywatelską:

– To musiała być zaplanowana akcja, zemsta za naszą działalność i naszą postawę podczas wiosennych protestów społecznych. Oczywiście dowodów brak i oskarżenia nie mają potwierdzenia – podkreśla Fiadynicz.

Aktywista poinformował, że sprawę prowadzi śledczy z Departamentu Śledztw Finansowych Państwowego Komitetu Kontroli Siarhej Dzmitrieu.

Wiadomo też, że po przesłuchaniu wypuszczono dwóch innych związkowców: Natalię Piczużkinę (byłą redaktorkę portalu praca-by.info) i Alaksandra Jaraszuka (przewodniczącego Białoruskiego Kongresu Niezależnych Związków Zawodowych). O przestępstwa podatkowe został też oskarżony księgowy organizacji Ihar Komilik, który nadal przebywa w areszcie śledczym w Mińsku. Oskarżonym grozi do 7 lat więzienia.

Oprócz związku zawodowego REP, milicja skarbowa wzięła także na celownik Białoruski Niezależny Związek Zawodowy. Przeszukania odbyły się wczoraj także w regionalnym biurze tej organizacji w Swiatłohorsku oraz w mieszkaniu szefa tamtejszego oddziału organizacji Mikałaja Zimina.

ka,jb belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze