Super-gryzonie. Białorusini szukają latających wiewiórek

Foto

Przez ostatnie 50 lat populacje polatuch, chomików i susłów drastycznie zmalały. Białoruscy naukowcy proszą o pomoc w poszukiwaniu ich siedlisk – muszą objąć je ochroną zanim zostaną zniszczone.

Rusza projekt “Chomik, suseł i polatucha: ocalić supergryzonie!”. Jego celem jest odnalezienie, zbadanie i uchronienie przed wyginięciem trzech gatunków gryzoni wpisanych do Czerwonej Księgi.

Chomik – skryty mieszkaniec pól

Naukowcy nie wiedzą, ile chomików mieszka obecnie na Białorusi. Jednak według zoologów ich populacja zmalała o 90 proc. jedynie przez ostatnie półwiecze. Specjaliści chcą wraz z wolontariuszami poszukiwać gryzonia na skrajach pól i lasów. W takich miejscach chomiki ryją swoje nory, których średnica może osiągnąć nawet 10 centymetrów. Super-moc gryzonia: może zgromadzić aż 20 kilogramów zapasów.

Chomik. Zdjęcie udostępnione przez organizacje Ochrona Ptaków Ojczyzny

Suseł – bardzo rodzinny kopacz

W odróżnieniu od chomika, susły żyją w koloniach – na terenie o powierzchni 1 hektara umieją wykopać 60-80 nor. Naukowcy szacują, że na Białorusi jest 20-25 takich siedlisk. Tak jak chomiki, susły zapadają w sen zimowy i umieją przespać aż 6 miesięcy. W ciągu ostatnich 50 lat ich liczba spadła o 80-90 proc.

Suseł. Zdjęcie udostępnione przez Ochronę Ptaków Ojczyzny

Polatucha, latająca wiewiórka

Polatucha syberyjska jest jedyną w Europie wiewiórką latającą. Jeszcze do niedawna uważano, że na terytorium Białorusi te zwierzęta wymarły. Jednak dwa lata temu na północnym wschodzie kraju przyrodnicy znaleźli ślady jej bytności.

Gryzoń ma błonę pomiędzy przednimi i tylnymi łapkami, która pozwala mu szybować z drzewa na drzewo. Wiewiórka zamieszkuje opuszczone przez dzięcioły dziuple w starych lasach liściastych i mieszanych, na ziemię prawie nie schodzi.

Największym zagrożeniem dla gatunku jest wyrąb starych lasów i drzew z dziuplami.

Polatucha syberyjska, zdjęcie udostępnione przez Ochronę Ptaków Ojczyzny

– Wpływ człowieka na wymieranie tych trzech gatunków jest wielki, jeśli nie kluczowy. Będziemy określać miejsca, w których żyją ze zwierzęta i brać je pod ochronę – podkreśla Siamion Lewy, specjalista ds. ochrony przyrody organizacji pozarządowej Ochrona Ptaków Ojczyzny.

Zgodnie z białoruskim prawem, każde siedlisko roślin i zwierząt wpisanych do Czerwonej Księgi otrzymuje specjalny paszport. Jest on przekazywany właścicielowi gruntu (leśnictwu lub gospodarstwu), który ma obowiązek chronić gatunek.

Projekt “Chomik, suseł i polatucha: ocalić supergryzonie!” zwyciężył finansowany przez Unię Europejską konkurs “Ekomonitoring. Współrealizują go niezależna organizacja Ochrona Ptaków Ojczyzny oraz Centrum Naukowo-Praktyczne Zasobów Naturalnych białoruskiej Narodowej Akademii Nauk.

Zobacz także nasz reportaż o ochronie wilków w rezerwacie Olmańskie Błota

OLMANY

znikające bagna

Nasta Kachanowicz,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze