Studenci do urn! Białoruski przepis na frekwencję wyborczą


Studentów Uniwersytetu Technicznego w Mińsku (BNTU) zmusza się do udziału tzw. głosowaniu przedterminowym. Mimo że wybory parlamentarne odbędą się dopiero w niedzielę, władze uczelni każą im zagłosować najpóźniej do czwartku.

Można o tym przeczytać we wpisach na kanale Wybory. Białoruś w internetowym komunikatorze Telegram. Z zamieszczanych tam informacji wynika, że za udział w przedterminowym głosowaniu studentom obiecano zwolnienie z zajęć – w sobotę i poniedziałek. W ten sposób, ci którzy poszliby do urn wcześniej, mieliby (wraz z wyborczą niedzielą) trzy dni wolnego. Jednocześnie zapowiada się, że ci którzy na wybory nie pójdą, nie dostaną takich zwolnień.

Podobne wiadomości dochodzą z innych uczelni. Dotyczą one studentów, którzy mieszkają w akademikach Mińskiego Państwowego Uniwersytetu Lingwistycznego oraz Uniwersytetu Międzynarodowego MITSO, czyli wcześniejszej Szkoły Ruchu Związkowego Białorusi. Studentów zaprasza w tej sprawie do siebie również zastępca dziekana wydziału stosunków międzynarodowych stołecznego Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego.

“Wybory na Białorusi będą demokratyczne” przekonuje szefowa Centralnej Komisji Wyborczej

Nie inaczej jest na prowincji – np. w Akademii Rolniczej w Horkach oraz na uniwersytecie w Połocku, gdzie dziekan osobiście wysłał mieszkańców akademików do punktów wyborczych. Niezwykłe ułatwienia młodym wyborcom robią także komisje wyborcze. W Wołkowysku, uczniom szkoły zawodowej przy Grodzieńskim Uniwersytecie Państwowym, pozwala się głosować nawet bez dokumentów.

Głosowanie z sekretnym kodem – jak na Białorusi fałszowane są wybory

„Podbijanie” frekwencji za pomocą organizowanego w ten sposób głosowania przedterminowego to stała praktyka białoruskich władz. Obrońcy praw człowieka i niezależni obserwatorzy alarmują jednak od lat, że chodzi nie tylko o uzyskanie jak najwyższych wyników frekwencji. W ciągu kilku dni i kilku nocy, kiedy urny stoją w lokalach wyborczych, znacznie łatwiej o manipulacje i fałszerstwa – np. podrzucanie „odpowiednio” wypełnionych kart do głosowania i usuwanie innych.

W ubiegłym roku, podczas wyborów lokalnych, zaledwie w ciągu pierwszych 3 dni tzw. „głosowania przedterminowego” swój obywatelski obowiązek spełniło aż 18,73 proc. uprawnionych.

Jak wygląda głosowanie przedterminowe na Białorusi FOTOREPORTAŻ

sk, mh, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze