Steven Seagal znalazł pracę w rosyjskim MSZ


Rosyjski resort dyplomacji uczynił byłego gwiazdora kina akcji swoim specjalnym przedstawicielem ds. stosunków z USA. „Będzie ciekawie” – skomentował tę nominację były ambasador USA w Moskwie.

Sam Steven Seagal skomentował wiadomość o swojej nowej pracy słowami pełnymi wdzięczności za powierzone mu zaufanie.

– Zawsze bardzo chciałem zrobić wszystko, co w mojej mocy, by poprawić relacje rosyjsko-amerykańskie. Od wielu lat niestrudzenie podejmowałem nieoficjalne działania w tym kierunku i dziś odczuwam ogromną wdzięczność za szansę robienia tego samego oficjalnie – oznajmił aktor, który od dwóch lat posiada również rosyjski paszport.

Czytajcie więcej:

Najnowszą misję słynnego „Nico” pochwala m.in. rosyjski politolog Andriej Suzdalcew:

– Należy pamiętać, że zalicza się on do grona działaczy kultury z Europy i USA, którym nadano obywatelstwo rosyjskie, którzy w zasadzie pozostają ludźmi z tamtego świata, którym łatwiej nawiązać kontakty i wejść w rolę adwokatów Rosji, ich nowej Ojczyzny – cytuje eksperta agencja Sputnik.

Znacznie bardziej sceptycznie do nowej nominacji w resorcie ministra Ławrowa odniósł się amerykański politolog i dyplomata Michael McFaul, były ambasador USA w Moskwie.

– Desperacja – napisał na swoim koncie w Twitterze, dodając, że działalność Seagala w roli obywatela Rosji będzie „ciekawa”.

66-letni dziś Seagal od ponad 10 lat regularnie odwiedza Rosję, gdzie filmy z jego udziałem cieszą się dużą popularnością. W rosyjskiej telewizji pojawia się niekiedy, by opowiadać o swojej karierze i poglądach.

Z powodu tych ostatnich ma zakaz wjazdu na Ukrainę – na okres pięciu lat. Władze tego kraju wydały taką decyzję ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Wcześniej Seagala wpisano do bazy danych ukraińskiej strony „Mirotworec” — za „nielegalne przekroczenie granicy państwowej Ukrainy” oraz „negowanie rosyjskiej agresji i popieranie aneksji Krymu”. „Mirotworec” uważa aktora za „poplecznika rosyjskich okupantów i prorosyjskich terrorystów”, publikując jak dowód zdjęcia aktora na anektowanym Krymie.

Czytajcie również:

cez/belsat.eu

 

Zobacz też
Komentarze