Sprawa zabójstwa Szeremieta: przesłuchano białoruskiego informatora

Na Ukrainie przesłuchano byłego funkcjonariusza białoruskich służb specjalnych Ihara Makara. Przekazane przez niego informacje mogą pomóc w ustaleniu zleceniodawców zabójstwa dziennikarza Pawła Szeremieta – poinformowała ukraińska policja.

Mężczyzna został przesłuchany na terytorium Ukrainy, a policja ochraniała jego życie i zdrowie – powiadomiła policja agencję Interfax-Ukraina.

– Podczas przesłuchania świadek przekazał śledczym informacje, które mogą znacznie przyspieszyć proces ustalenia zleceniodawców i okoliczności przygotowania zamachu bombowego na Pawła Szeremieta. Policjanci sprawdzają teraz otrzymane dane. Nagrania skierowano na ekspertyzę fonoskopijną – dodano.

Podkreślono też, że policja chce przeprowadzić dodatkowe działania śledcze na terenie innych krajów związanych ze sprawą.

O przesłuchaniu na Ukrainie Makar powiedział wcześniej portalowi Radio Swaboda. Wskazał, że ukraińska strona zwróciła się do niego po tym, jak na początku roku brukselski portal EUobserver opublikował nagranie byłego szefa białoruskiego KGB, z którego wynika, że służba ta planowała zamachy na opozycjonistów, w tym na Szeremieta.

EUObserver: Łukaszenka miał przeznaczyć 1,5 mln dolarów na zabójstwa polityczne

24-minutowe nagranie audio pochodzi z 11 kwietnia 2012 r. i ma przedstawiać briefing ówczesnego szefa KGB Wadzima Zajcawa dla funkcjonariuszy elitarnej jednostki ALFA. Nagranie zostało przekazane portalowi właśnie przez Makara, byłego funkcjonariusza oddziałów antyterrorystycznych MSW Ałmaz, a obecnie opozycjonistę. Zajcau miał zwrócić uwagę na konieczność „zajęcia się” Szeremietem. Makar przekazał EUobserver raport z obserwacji dziennikarza przez białoruskie służby.

We wtorek portal Current Time podał, że zamówiona przez niego ekspertyza potwierdziła autentyczność nagrania opublikowanego przez EUobserver. Ekspertyzę przeprowadziło petersburskie laboratorium.

– Uważam, że dałem wystarczająco dowodów na to, że białoruskie służby specjalne są związane z zabójstwem Pawła Szeremieta – powiedział Radiu Swaboda Makar.

Ocenił, że dzięki jego zeznaniom śledztwo „zmieni się kardynalnie”. Zdaniem Makara przyczyną zabójstwa Szeremieta mogła być jego praca nad sprawami zaginionych bez wieści ludzi na Białorusi.

Przeciek kontrolowany? Dlaczego teraz wypłynęły nagrania dotyczące śmierci Pawła Szeremieta

Również dziś do sprawy ustosunkował się rzecznik MSZ w Mińsku Anatol Hłaz. Oświadczył on, że Białoruś posiada nagranie, które, jak dodał, świadczy o „krętackich celach” Makara.

Szeremiet został zabity 20 lipca 2016 roku w centrum Kijowa. Pod samochodem, którym kierował, eksplodowała bomba. Ukraińscy śledczy rozpatrywali kilka wersji zamachu; wymieniali m.in. wątek osobistej wrogości do zabitego, jego zawodową działalność dziennikarską oraz destabilizację sytuacji w Kijowie i w kraju. Jeszcze w 2017 r. prowadzący dochodzenie oświadczyli, że za główną wersję uważają działalność dziennikarską zamordowanego.

Urodzony w Mińsku dziennikarz, autor filmów dokumentalnych i książek, pięć lat przed śmiercią mieszkał w Kijowie, gdzie pracował dla Ukraińskiej Prawdy oraz był prezenterem radia Wiesti.

Karierę dziennikarską rozpoczął na Białorusi, a jego krytyczne materiały o rządach prezydenta Alaksandra Łukaszenki i konflikt z władzami sprawiły, że wyjechał z tego kraju i przez lata mieszkał w Rosji. Był założycielem opozycyjnego wobec władz w Mińsku portalu internetowego Biełorusskij Partizan.

Ukraińscy śledczy podejrzewają o udział w zabójstwie Szeremieta muzyka Andrija Antonenkę, lekarkę Julię Kuzmenko i pielęgniarkę wojskową Janę Duhar.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości