Sondaże – sygnał ostrzegawczy dla Zełenskiego

Piotr
Pogorzelski
dziennikarz Biełsatu, autor podcastu Po prostu Wschód

Opublikowane wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) mogą zaskakiwać. Rządząca partia Sługa Narodu znalazła się dopiero na miejscu czwartym. Kredyt zaufania dla prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wyraźnie się wyczerpuje.

Mimo że do opublikowanego przez MKIS sondażu są pewne zastrzeżenia dotyczące małej próby (jedynie 1005 badanych przy zwyczajowych 2 tysiącach) oraz prawdopodobnego opłacenia jego wykonania przez Opozycyjną Platformę Za Życie (OPZŻ), to i tak należy przyjąć, że jego wyniki pokazują pewną tendencję. Wątpliwe jest przy tym, aby tak prestiżowa organizacja, jak KMIS zgodziła się na przedstawienie fałszywych wyników.

Sługa Narodu spada z 1. na 4. miejsce

Zgodnie z nimi, OPZŻ Jurija Bojki i Wiktora Medwedczuka otrzymuje 20,7 proc. poparcia, wśród tych, którzy wiedzą na kogo głosować. Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki 15,3 proc. Ojczyzna Julii Tymoszenko 12,6 proc., a Sługa Narodu Wołodymyra Zełenskiego 11,2 proc. Do parlamentu mają też szansę dostać się pokonując 5-procentowy próg wyborczy Siła i Honor (byłego szefa SBU Ihora Smeszki), prozachodni Głos oraz Ukraińska Strategia byłego premiera Wołodymyra Hrojsmana.

Zełenski: Jestem przekonany, że nasze stosunki z USA się polepszą

Pierwsze miejsce OPZŻ nie zaskakuje. W grudniu w badaniach KMIS miała ona 23 proc. poparcia. Dobre wyniki pokazywała także w sondażach innych pracowni. Właściwie poza Siłą i Honorem, która ma dość niewyraźne poglądy, z prorosyjskich sił do Rady Najwyższej trafia właśnie tylko OPZŻ. Na marginesie dodam, że Ojczyzna Julii Tymoszenko, mimo wyraźnej słabości do Władimira Putina, do prorosyjskich zaliczona być nie może. Choć cały czas warto mieć w pamięci, że to właśnie za czasów jej premierostwa Moskwa zawarła jeden z najbardziej korzystnych dla siebie kontraktów. A w 2009 roku, rok po ataku Rosji na Gruzję, śmiała się wraz z ówczesnym szefem rosyjskiego rządu z prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. Konferencja odbywała się w Jałcie na Krymie. Niecałe 5 lat później Rosja anektowała półwysep.

OPZŻ stała się właściwie monopolistą na rynku prorosyjskich ugrupowań. Do 5-procentowego progu prawie dobija poza nią jedynie partia blogera Anatolija Szarija, która zdaniem wielu politologów jest młodzieżową przystawką do OPZŻ.

Ugrupowanie Jurija Bojki i Wiktora Medwedczuka ma za sobą potężną grupę medialną w postaci aż 5 kanałów, 1 zwykłego ogólnokrajowego, czyli Inter oraz 4 informacyjnych: ZIK, Nasz, 112, NewsOne. Oprócz tego ma wsparcie rosyjskich mediów państwowych, które promują Wiktora Medwedczuka jako odgrywającego bardzo ważną rolę na Ukrainie. Oprócz wiernopoddańczych poglądów, Medwedczuk jest też kumem Władimira Putina, który trzymał do chrztu jego córkę Darynę.

Donbas: separatyści wkrótce zwolnią dziewięć więzionych osób?

Teraz ukraiński polityk zabiega o przekazanie Ukrainie obywateli tego kraju przetrzymywanych na terenie samozwańczych republik. Medwedczuk lubi bowiem odgrywać rolę jedynego prawdziwego pośrednika między Moskwą a Kijowem. Pomógł mu w tym były już prezydent Petro Poroszenko, który wyznaczył mu właśnie takie zadanie po okresie politycznego niebytu tuż po rewolucji godności 2013/14 roku.

Zełenski ma powód do zmartwienia

W opublikowanym sondażu zaskakuje znaczny spadek poparcia dla Sługi Narodu, ugrupowania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jeszcze w grudniu w sondażu tej samego pracowni partia była na drugim miejscu i mogła liczyć na 20 proc. głosów. Teraz niemal o 9 punktów procentowych, czyli o połowę mniej.

Możemy przypuszczać, że wyborcy, którzy zaufali temu grupowaniu, czy to ze Wschodu, czy z Zachodu Ukrainy, teraz wracają do ugrupowań, na czele których stoją wyraziści liderzy i które mają określoną ideologię. Sługa Narodu niemal dwa lata po wyborach parlamentarnych, czyli faktycznie od momentu stworzenia partii, nie wypracowała wspólnej partyjnej linii. Jej skład, jak i poglądy jej członków przypominają solankę. W popularnych talk show w ukraińskiej telewizji dochodzi do sytuacji, w której dochodzi do sporów nie między opozycją a rządzącą większością, a między członkami Sługi Narodu.

Ukraińska telewizja: Białoruś proponuje Rosji współpracę przy granicy z Ukrainą

Do tego dochodzą standardowe problemy z walką z koronawirusem. Dotąd nie wiadomo, kiedy, jak i czym będą szczepieni Ukraińcy. Wprowadzony po prawosławnych świętach Bożego Narodzenia lockdown nie obył się bez kuriozalnych sytuacji. Wiele osób nie może zrozumieć, dlaczego otwarte były na przykład kurorty narciarskie, a wśród tłumów był… Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Wołodymyr Zełenski (pierwszy z prawej) na nartach w Bukowelu, zdj.: babichsergey24

Dodatkowo partii zaszkodził skandal z wpisaniem na amerykańską listę sankcyjną jej deputowanego Ołeksandra Dubinskiego (członka tzw. grupy oligarchy Ihora Kołomojskiego) oraz podwyżka cen gazu dla ludności. Pod wpływem nacisków i protestów ulicznych (do których swoją drogą próbowała dołączyć OPZŻ i Partia Szarija) rząd zdecydował się na uregulowanie cen od 1 lutego. Na marginesie warto dodać, że część firm sprzedających gaz w obwodach, tzw.: obłhazów, które bezpośrednio odpowiadają za wysokie ceny błękitnego paliwa należy do Dmytra Firtasza z OPZŻ.

Ukraina wprowadza regulowaną cenę gazu

Wróćmy jednak do naszego sondażu. Nadal dość duże poparcie udaje się zachować Wołodymyrowi Zełenskiemu. Może liczyć na 20 proc. głosów. Ono też jednak spada gdyż w poprzednim sondażu KMIS oscylowało wokół 27 proc. Tuż za nim plasuje się były szef państwa, Petro Poroszenko – 15,7 proc. poparcia, a dalej Julia Tymoszenko z 11,8 proc. poparcia oraz Jurij Bojko z OPZŻ (11 proc.) i Wiktor Medwedczuk, też z OPZŻ (7,5 proc.) To ugrupowanie jest jedynym w sondażu, które ma dwóch kandydatów w rankingu prezydenckim. Może to wynikać z tego, że to właśnie OPZŻ zamawiała sondaż.

Umieszczanie Wiktora Medwedczuka w rankingu może też służyć zbadaniu rzeczywistej popularności tego polityka lub przyzwyczajenie Ukraińców do myśli, że może on odgrywać tak ważną rolę w państwie, jak prezydent.

USA ogłaszają sankcje przeciw „powiązanym z Rosją” Ukraińcom. Za ingerencję w wybory prezydenckie

Sługa Narodu i sam Wołodymyr Zełenski stoją więc obecnie przed trudnym zadaniem. Ukraińcy coraz krytyczniej patrzą na działania prezydenta i jego trzeszczącego w szwach klubu parlamentarnego. Już jesienne wybory samorządowe pokazały słabość „partii władzy”. Budowane wokół prezydenta tak określane grupowania kończyły na Ukrainie zazwyczaj bardzo źle. Tak też zapewne będzie ze Sługą Narodu. Szczególnie, że według KMIS, niemal 3/4 Ukraińców uważa, że sytuacja w ich kraju zmierza w złym kierunku.

Piotr Pogorzelski/belsat.eu

Inne teksty autora w dziale Opinie.

Redakcja może nie podzielać opinii autora.

Więcej materiałów