Sondaż: trzy czwarte Rosjan chce silnego przywódcy

75 proc. Rosjan uważa, że kraj stale bądź w niektórych sytuacjach potrzebuje przywódcy rządzącego „silną ręką” – wynika z rezultatów sondażu Centrum Lewady. Zdaniem ekspertów Rosjanie chcą lidera, który przywoła do porządku urzędników.

W badaniu niezależnego ośrodka respondenci odpowiadali na pytanie, „czy są takie sytuacje w życiu kraju, gdy naród potrzebuje silnego i apodyktycznego przywódcy, <<silnej ręki>>”. 49 proc. uznało, iż Rosjanom stale potrzebna jest „silna ręka”, dalszych 26 proc. wybrało odpowiedź, iż są chwile, gdy „całą władzę należy skupić w jednych rękach”. Natomiast 22 proc. wybrało odpowiedź, że w żadnym wypadku cała władza nie powinna spoczywać w rękach jednej osoby.

W porównaniu z listopadem 2018 roku spadła liczba Rosjan, którzy uważają, iż kraj potrzebuje „silnej ręki” stale (było ich 58 proc. w listopadzie 2018 r.), ale wzrósł odsetek akceptujących ją w niektórych sytuacjach (22 proc. w 2018 r.). O 4 pkt proc. wzrosła liczba tych, którzy sądzą, że nigdy nie należy oddawać władzy w jedne ręce: w 2018 r. uważało tak 18 procent badanych.

https://belsat.eu/pl/news/sondaz-rosjanom-bardziej-podoba-sie-wladza-czasow-brezniewa-od-obecnej/

Z badań Centrum Lewady wynika, że przez ostatnie dekady większość Rosjan zgadzała się z opinią o potrzebie „silnej ręki”. Szef ośrodka Lew Gudkow powiedział dziennikowi Wiedomosti, że w momencie rozpadu ZSRR 44 proc. respondentów nie zgadzało się na skupienie władzy w jednych rękach, zaś 41 proc. uważało, że jest to potrzebne. Ten drugi wskaźnik zaczął rosnąć do 70-80 proc. w ostatnich latach rządów pierwszego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna i po dojściu do władzy jego następcy Władimira Putina.

Wiedomosti zauważają, że Rosjanie mówiąc o potrzebie „silnej ręki” są przekonani, że rządzący niezbyt dbają o zwykłych ludzi. W ogłoszonym we wtorek sondażu 59 proc. respondentów uznało, że ludzie wybrani na różne urzędy szybko zapominają o problemach narodu, a 25 proc. – że władze kraju żyją tylko własnymi sprawami.Zdaniem Gudkowa potrzeba silnego przywódcy i krytyczny stosunek do rządzących wzajemnie się ze sobą wiążą.

– Ludzie uważają, że silny lider może zrównoważyć skorumpowaną biurokrację. Nasz system partyjny jest fikcyjny i nie wyraża interesów ludzi, dlatego dla ludzi nie jest jasne, w jakim kierunku podąża kraj. Pragnienie silnej ręki bierze się (…) z nadziei na przywódcę, który może zapewnić sprawiedliwy podział i jakoś ukrócić biurokratów – powiedział socjolog. Określa on rządy silnej ręki jako „rdzeń” rosyjskiej kultury politycznej.

Inny ekspert, politolog Konstantin Kostin powiedział Wiedomostiom, że w społeczeństwie trwałe jest poczucie, iż kraj mający silnego przywódcę, niezależnie od swego systemu politycznego, rozwija się i dba o swych obywateli. Mówiąc o „silnej ręce” ludzie nie mają na myśli masowych represji, lecz „istnienie zdecydowanego przywódcy” i to, że rządy słabych liderów prowadzą do kryzysów – powiedział Kostin.

Politolog zauważa, że pretensje, jakie mają Rosjanie do swych rządzących nie odbiegają od tych, które wyrażają obywatele w demokracjach zachodnich.

– Ludzie uważają, że urzędnicy pracują na swoją korzyść, a nie uwzględniają interesów narodu – ocenia ekspert.

W przypadku Rosji – jego zdaniem – to nastawienie przeciwko elitom łagodzi właśnie silny lider, „który w momentach kryzysu może zmusić urzędników do pracy w interesach ludzi”.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 23-29 stycznia na reprezentatywnej próbie 1603 osób w 137 miejscowościach w 50 regionach Federacji Rosyjskiej. Margines błędu nie przekracza 3,4 proc.

jb/belsat.eu wg PAP

Wiadomości