Ponad 120 osób zatrzymanych w czasie sobotnich protestów w Mińsku

Zdj.: Alisa Hanczar / belsat.eu

26 września w stolicy odbył się siódmy kobiecy marsz. Tym razem został zorganizowany pod hasłem: „Próba przed inauguracją Swiatłany Cichanouskiej”. Marsz trwał 3 godziny.

Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna ma listę 124 nazwisk zatrzymanych. Część z nich jest już na wolności. Wśród nich także dziennikarki Euroradia, Tut.by i Naszej Niwy. W areszcie nadal przebywa reporterka Biełsatu Maryja Hryc.

OMON zatrzymuje dziennikarkę Naszej Niwy Kaciarynę Karpicką, zdj.: Alisa Hanczar/ belsat.eu

W więźniarce znalazła się nawet kobieta, która rozdawała kwiaty funkcjonariuszom. Nie próbowała nawet uciec przed OMONem.

Zatrzymanych zostało też czworo muzyków, którzy w jednym z przejść podziemnych grali piosenkę grupy Kino „[Chcę] zmian”, która stała się nieformalnym hymnem protestów.

Mińsk, zdj.: Alisa Hanczar / belsat.eu

Godzinę przed rozpoczęciem demonstracji zmieniono miejsce jej początku z placu Zwycięstwa na rynek na Komarowce. Tam właśnie doszło do pierwszych zatrzymań. Wówczas co najmniej 11 osób trafiło na komisariaty.

Zatrzymania koło Komarowki, zdj.: Alisa Hanczar / belsat.eu

Wśród zatrzymanych była legenda białoruskich protestów 73-letnia Nina Bahinska. Została jednak później wypuszczona. Na ulicy widziano ją już bez flagi, którą zawsze ma ze sobą w czasie demonstracji.

Nina Bahinska, zdj: Biełsat

Później liczba demonstrantek jeszcze się zwiększyła, do kilkuset, a według niektórych danych do 2 tysięcy. W czasie przemarszu przez miasto dochodziło do pojedynczych zatrzymań.

Mińsk, zdj.: Alisa Hanczar/ belsat.eu

Wcześniej w sobotę do zatrzymań doszło w Parku Przyjaźni Narodów. Odbywał się tam obywatelski Bieg Ludzi Wolnych. Zatrzymano co najmniej dwie osoby.

pp/belsat.eu

Wiadomości