Słowacja nie uznała wyników wyborów na Białorusi

Rząd Słowacji jednomyślnie przyjął dziś stanowisko, w którym m.in. konstatuje, że na Białorusi powinny odbyć się powtórne wybory prezydenckie. Opowiedział się za dialogiem białoruskiej opozycji z władzą w tej sprawie.

Gabinet premiera Igora Matovicza wezwał prezydenta, rząd i inne władze Białorusi do natychmiastowego położenia kresu przemocy oraz poszanowania podstawowych praw człowieka i swobód obywatelskich. Opowiedział się też za ukaraniem osób, odpowiedzialnych za przemoc wobec osób biorących udział w protestach.

Rząd Słowacji domaga się od władz białoruskich nawiązania pluralistycznego dialogu politycznego z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, aby ponownie przeprowadzić wybory prezydenckie w tym kraju.

Cichanouskaja wzywa UE: „Nie uznawajcie tych sfałszowanych wyborów”

Głosowanie miałoby przebiegać z udziałem obserwatorów i mediów krajowych i zagranicznych oraz przy udziale przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Słowacji Ivan Korczok powiedział, że Bratysława opowiada się za sankcjami, wymierzonymi w konkretne osoby odpowiedzialne za przemoc i manipulacje wyborcze. Podkreślił, że sankcje nie mogą szkodzić zwykłym obywatelom kraju.

Premier Matovicz oznajmił, że teraz decyduje się, czy na Białorusi powtórzy się sytuacja z 1989 roku, gdy na skutek aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji upadł komunizm, czy rok 1968, gdy inwazja sowiecka zakończyła próbę demokratyzacji Czechosłowacji.

Łukaszenka: w Grodnie już polskie flagi wywieszają. To niedopuszczalne

pj/belsat.eu wg PAP

Tagi:

Wiadomości