SBU: najemnicy schwytani na Białorusi muszą być sądzeni na Ukrainie

Wszystkie zatrzymane na Białorusi osoby podejrzewane o to, że są rosyjskimi najemnikami, muszą stanąć przed sądem na Ukrainie – oznajmiła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

– SBU zainicjuje ekstradycję zatrzymanych na Białorusi bojowników – poinformowało biuro prasowe Służby.

Według SBU zgromadzono wystarczająco dużo dowodów o przestępstwach wojennych tzw. grupy Wagnera na okupowanych przez prorosyjskich separatystów terenach obwodu donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy.

Ukraina: możliwa ekstradycja tych z zatrzymanych Rosjan, którzy walczyli w Donbasie

W środę poinformowano, że bojownicy prywatnej firmy wojskowej CzWK Wagner, obywatele Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi 9 sierpnia. W nocy z wtorku na środę, jak poinformowano, białoruskie struktury siłowe zatrzymały 33 Rosjan, a ogółem bojowników miało być ponad 200. Trwają poszukiwania pozostałych członków grupy – poinformowały dziś władze w Mińsku.

– Wszystkie te osoby, podobnie jak każdy, kto uczestniczył w zajęciu ukraińskich terytoriów i innych przestępstwach wojennych, powinien stanąć przed sądem i otrzymać karę przewidzianą w prawie Ukrainy – podkreśliła SBU.

Według Komitetu Śledczego Białorusi zatrzymani są podejrzani o planowanie zamieszek i mogą być związani z opozycyjnymi aktywistami Siarhiejem Cichanouskim i Mikołą Statkiewiczem.

Komitet Śledczy szuka związków rosyjskich najemników z białoruskimi opozycjonistami

Cichanouski to opozycyjny bloger. Przebywa w areszcie. Jego małżonka Swiatłana jest obecnie najpopularniejsza spośród czwórki oponentów Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich 9 sierpnia. Na jej wiecach zbierają się tysiące ludzi.

Wiec wyborczy Swiatłany Cichanouskiej w Mińsku. „Niczego nie odwołujemy!” WIDEO

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości