SBU deportowała z kraju białoruskiego dziennikarza. Za „antyukraińską propagandę”


Paweł Karnazycki. Zdjęcie z serwisów społecznościowych.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy informuje, że chodzi o Pawła Karnazyckiego. Oskarżono go o antyukraińską propagandę i rozpowszechnianie fałszywych informacji.

– Funkcjonariusze operacyjni służb specjalnych wyjaśnili, że mieszkający nielegalnie na Ukrainie cudzoziemiec publicznie rozpowszechniał „fejkowe” informacje. W szczególności, występując w niektórych stacjach telewizyjnych podawał w wątpliwość uznane przez społeczność międzynarodową dowody obecności wojsk państwa-agresora na tymczasowo okupowanych terenach naszego kraju. Oprócz tego P. Karnazycki niejednokrotnie publikował antyukraińskie materiały w mediach kontrolowanych przez organizacje terrorystyczne DRL i ŁRL – poinformowała SBU.

2 stycznia Karnazyckiego deportowano na Białoruś i zakazano mu wjazdu na Ukrainę w ciągu trzech lat.

Komentowując ten incydent przewodniczący SBU Wasyl Hrycak stwierdził, że po wprowadzeniu ograniczeń na wjazd na Ukrainę dla obywateli Rosji, „rosyjskie służby specjalne coraz częściej angażują do prowokacji cudzoziemców”.

– Działalność podobnych, opłacanych przez Rosję propagandystów, stanowi zagrożenie nie tylko dla interesów narodowych Ukrainy, ale i jest sprzeczna z prawem kraju ich pochodzenia – powiedział Hrycak.

Ukraina zamknęła granice dla Rosjan

 

Z kolei adwokat Karnazyckiego Andrij Domanskij przypomina, że jego klient mieszkał na Ukrainie od końca lat 90., a wyjechał tam wskutek prześladowań przez białoruskie władze za jego działalność dziennikarską.

Я дозвонился к моему клиенту Павел Альфредович Карназыцкий, что бы уточнить где его содержат, так как по моей информации…

Publiée par Andriy Domanskyy sur Mercredi 2 janvier 2019

43-letni Karnazycki jest autorem wielu publikacji w ukraińskich i rosyjskich mediach. Jest założycielem portalu Gławnowosti. W swoich materiałach ostro krytykuje władze Ukrainy i podważa fakt rosyjskiej agresji przeciwko temu krajowi. Wojnę w Donbasie nazywa „domową”, a sienie samego – „patriotą ukraińskiej Rusi”.

W latach 90. był działaczem białoruskiej opozycji. Część jej aktywistów oskarżała go jednak publicznie, że został zwerbowany przez KGB.

Najemnik z tzw. DRL odsiaduje wyrok na Białorusi. Ale nie za to, że walczył w Donbasie

II, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze