Zawalony chodnik uwięził górników białoruskiej kopalni potasu


W piątek wieczorem dwóch pracowników przedsiębiorstwa wydobywczego Biełaruśkalij w Salihorsku zostało uwięzionych w zwalonym chodniku na głębokości 620 m. Obecnie trwa akcja ratunkowa.

Jak podaje portal TUT.by, w kopalni potasu nr 3. doszło do erupcji gazu i pod zawałami znalazł się kombajn górniczy i dwóch obsługujących go robotników.

Jak poinformował Biełsat dyżurny kopalni, ratownikom nie udało się zlokalizować zasypanych.

– Dwie osoby ucierpiały i wydobywają ich spod zwałów. Na razie nie ma informacji, czy są oni żywi. Ratownicy działają i robią wszystko co możliwe, by uratować tych ludzi – powiedział.

Wiadomo, że ofiarami katastrofy są 44-letni Maksym Iwanou i 33-letni Dzmitry Wałkou.

jb/Belsat.eu

Zobacz też
Komentarze